OLIMPIADĘ CZAS ZACZĄĆ

 

Okazuje się, że nawet Igrzyska Olimpijskie nie obejdą się bez mody. A może to moda chce wejść na wszystkie płaszczyzny?

Ubrania w jakich zaprezentują się olimpijczycy wywołują nie mniejsze zainteresowanie niż ich kondycja. Możemy nie interesować się sportem, zawodami, rozgrywkami, ale przecież moda na sportowy chic obowiązuje w tym sezonie.

Peder Boerresen z “Moods of Norway” zaznaczył, że igrzyska są nie tylko imprezą sportową, lecz również wielkim pokazem mody, który za każdym razem jest jedną z konkurencji olimpijskich. “Dlatego, aby zostać zauważonym i rywalizować z takimi projektantami jak Armani, Ralph Lauren, czy Stella McCartney należy szokować”. Jeśli nie kibicujemy, nie śledzimy relacji to poplotkujmy o strojach olimpijczyków. Okazuje się, że moda to dobro narodowe i należy je pokazywać na forum międzynarodowym, dlatego projekty strojów na Olimpiadę przygotowali najwięksi kreatorzy. Jak zwykle wywołało to komentarze, dyskusje. Zaczynając od gospodarzy, czyli Londynu. Ekipę brytyjską ubiera Stella McCartney. Znana ze swojej współpracy z Adidasem,

była najlepszym kandydatem. Ale nie obyło się bez komentarzy, Stella wykorzystała w innowacyjny sposób tradycyjny symbol monarchii – flagę narodową, traktując ją w nowatorski, bardziej modowy sposób.

Sama tłumaczy, że chciała tą ikonę Brytyjczyków zdemontować, zmiękczyć, uczynić bardziej modnym. Jest to niezwykle rozbudowana kolekcja, zawiera 590 elementów ubioru i 38 rodzajów obuwia.

Elegancki, minimalistyczny jest strój Francuzów – projekt Dirka Schönbergera z firmy Adidas. Zrezygnowano z czerwieni, zestaw biało-granatowy, ascetyczny, o dobrym kroju i proporcjach. Z ciekawostek – stroje dla Jamajki, trochę ciemne, ale w lokalnej estetyce zaprojektowała córka Boba Marleya.

Hiszpanie postanowili na olimpijskich strojach zaoszczędzić i zdecydowali się na ofertę rosyjskiej marki Bosco, która zapewniała stroje zupełnie za darmo. “Mieszane uczucia”, to najdelikatniejsze określenie komentujące zdjęcia sportowców hiszpańskich w nowych strojach.

U Duńczyków postawiono na funkcjonalność, znana także u nas firma Vero Moda zaprojektowała ubrania dla kobiet, a Jack & Jones – dla mężczyzn. Na luzie, ale z anglosaksońskim wdziękiem. Można więc nie sięgać po wielkie nazwiska.Inaczej wygląda sprawa projektów dla włoskiej reprezentacji. Holendrzy lubią pomarańcz.

Interesująco wyglądają stroje dla włoskiej ekipy, zaprojektował je jeden z najbardziej włoskich projektantów Giorgio Armani Zaproponował stroje w swojej stylistyce, biało-czarne, inne na otwarcie i inne na zakończenie.

Kolekcja nosi nazwę EA7, a kampania promująca kolekcję ma nazwę “The sense of being”, w sesji zdjęciowej wzięli udział sportowcy.

Jak na Włochów przystało chcieli pochwalić się innymi projektantami też – stroje dla włoskiej drużyny żeglarskiej, którą notabene wspiera, zaprojektował dom mody Prada. Marka ma już doświadczenie w tworzeniu ubrań sportowych, gdyż w poprzednich czterech edycjach Pucharu Ameryki ubierała piłkarzy oraz personel techniczny. Oni akurat mogą przebierać w kreatorach.

Australijska drużyna założy na siebie stroje fluorescencyjne, co skomentowała redaktor australijskiego Vogue, Kirstie Clements: – Chyba trochę pobłądzili ze stylem.

Najwięcej dyskusji wzbudziły stroje dla amerykańskiej ekipy.

Reprezentacja USA wystąpi na ceremonii otwarcia igrzysk w Londynie w strojach zaprojektowanych przez Ralpha Laurena, który jest jednym z najbardziej amerykańskich projektantów, ikoną mody. Ralph Lauren zaprojektował zarówno oficjalne uniformy amerykańskiej reprezentacji olimpijskiej, jak i ubrania nieformalne.

W oficjalnym sklepie reprezentacji można kupić nieformalne stroje i akcesoria w cenach od 27,50 $ do 265$.

Ralph Lauren po raz trzeci ubiera amerykańskich olimpijczyków. Do tej pory obywało się bez większych kontrowersji, choć w 2008 roku po igrzyskach w Pekinie zarzucono mu, że przesadził z wielkością swojego logo na ubraniach zawodników. Tym razem amerykańskie media doniosły, że defiladowe stroje zostały wyprodukowane w Chinach. Wielu zaszokował fakt, że narodowa reprezentacja będzie miała na sobie odzież uszytą poza granicami kraju. Oburzyli się m.in. politycy. Emocji nie krył przewodniczący Senatu USA Harry Reid, który na Twitterze napisał, że stroje olimpijczyków wyprodukowane w Chinach należałoby… spalić. Dodał, że lepiej wyglądałoby, gdyby Amerykanie wystąpili w koszulkach z ręcznie namalowanym napisem USA. Patriotycznie.

W tym towarzystwie słabo wypada reprezentacja Polski. Po raz kolejny stroje olimpijczyków zaprojektowała firma 4F, kolekcja oceniona została jako banalna, bez szyku, mimo iż inspirowana polskim pejzażem, barwami narodowymi.

Starym pomysłem są sukienki jedwabne malowane  w maki. Tym razem obyło się bez afery odnośnie godła (jak przy Euro 2012), użyto je w poprawny sposób.

Prezentacja strojów norweskich olimpijczyków przeszła w tym kraju bez większego echa. Natomiast w Szwecji te ubiory uznane zostały za “butne i pełne pewności siebie”. A to dlatego, że marynarki posiadają specjalne kieszonki z napisem “tu wkładasz medale”. Stroje zostały zaprojektowane przez firmę “Moods of Norway”. W granatowych marynarkach znajdują się po wewnętrznej stronie kieszonki na medale o pojemności, jak podkreślili projektanci, “na więcej niż jedną sztukę”. Na tylnej części kołnierzy po ich podniesieniu, dla dokładniejszej identyfikacji kraju, widnieją wyhaftowane napisy “Heja Norge”. Kobieca część kadry otrzymała czerwone sukienki wieczorowe.

Otwarcie Igrzysk Olimpijskich wyglądało imponująco. Widowisko zachwycało pomysłowością, oryginalnością, rozmachem. Teraz czekamy na medale.

 

 

Szelest magazynów – Anataka w mediach!

 

Stylistki i dziennikarki Twojego Stylu, Avanti, Show, Businesswoman & Life oraz Dziennika Łódzkiego doceniły Anatakę. Na łamach magazynów pojawiły się sukienki, spodnie, marynarki, tuniki oraz dodatki z kolekcji na sezon wiosna-lato 2012.

W sierpniowym Twoim Stylu ukazały się trzy propozycje z kolekcji marki Anataka. W numerze pojawił się klasyczny żakiet inspirowany stylem Coco Chanel, a także paski z kokardą. Jeden w malinowym kolorze, który świetnie podkreśla klimat stylizacji z lat 50., drugi matowy, zielony w romantycznym zestawieniu z suknią Valentino.

Energetyczna pomarańczowa tunika oraz skórzana bransoletka w białym kolorze, która ożywia każdą stylizację, pojawiły się w lipcowym Avanti.

Stylistki SHOW polecają naszą białą bransoletkę, jako idealny dodatek do plażowego looku.

Businesswoman & Life docenił eleganckie sukienki od Anataki. W numerze pojawiły się dwie sukienki: biała wirująca z koła wykonana z delikatnej koronki w stylu lat 60. oraz prosta o geometrycznych kształtach, która wysmukli sylwetkę.

Dziennik Łódzki zaprezentował aż sześć stylizacji Anataki. Pojawiły się sukienki o minimalistycznej formie i kontrastowych barwach. Nie zabrakło również eleganckich lnianych szwedów czy modnych spodni o długości 7/8 w malinowym i białym kolorze.

MODA PSIA, ale nie pieska moda

 

Odwiedzając różne miejsca zaobserwowałam nowe zjawisko – zmieniające się trendy w posiadaniu pupilków. Kiedyś modne były pudle,

pekińczyki, spaniele, później dziwne rasy – amstafy, pitbulle.

rottweilery, cudowne golden rivery, zwane często biszkoptami.A teraz króluje moda na psy w wersji mini. Yorkshire terriery, szkockie terriery, chihuahua,

buldożki, mopsiki,

corgi (jak królowa Elżbieta II).

Pies może być wyznacznikiem statutu finansowego, rzadkie rasy kosztują majątek – Mastiff tybetański czerwony (Big Splash kosztował chińskiego milionera ok. 1,5 mln $).

Czy mniejszy rozmiar psa to rzeczywiście moda, czy wygoda właściciela? Mały pies mniejszy kłopot, duży pies duży kłopot? Na pewno jest łatwiej, można z nim wyjeżdżać bez problemu, podróżować samolotem ( kupując bilet można mieć go na pokładzie, a nie w luku bagażowym), z czworonogiem można pójść na zakupy, do ulubionej restauracji, baru. Nosić w torbie. Oczywiście markowej.

A i jeszcze jeden plus – pupila można  rozpieszczać, ubierać, kupować gadżety.

Widok psa w miejscach publicznych mało kogo już dziwi, ale pamiętam scenę sprzed kilku lat – w paryskim bistro elegancka Francuzka jadła kolację w towarzystwie swego pupilka siedzącego naprzeciwko. Oboje jedli. Kaprys, czy samotność? Obrazek pozostał w pamięci, mimo upływu lat. I druga scenka sprzed  dwóch, trzech lat tym razem Hong Kong – miasto, gdzie psy są raczej przysmakiem – lipcowy wieczór, starszy Chińczyk wraca z psem (ale nie w formie do jedzenia), mały york jest gustownie przebrany, wręcz wystylizowany okularki słoneczne, buciki. Chętnie pozuje do zdjęć.

Już od kilku lat przemysł akcesoriów dla psów rozwija się w dynamicznym tempie.  Nawet na targach odzieżowych pojawiają się działy poświęcone psim gadżetom. Celują w tym Amerykanie, Włosi, Rosjanie. Jeszcze nie tak dawno trudno było zobaczyć w Polsce, na ulicy ubranego psa, który to widok nie dziwił już w Mediolanie, Nowym Jorku. Sklepy dla psów oferują nie tylko karmę i zabawki.

W sklepach, butikach,  internecie można kupić ubranka,

łóżeczka,

budy?, ale  czy to można tak nazwać?

akcesoria

miski, obróżki,naszyjniki – trudno to bogactwo ogarnąć.

Nawet projektanci ulegają tej modzie. W butiku Ralpha Laurena w Mediolanie mieści się cały dział przeznaczony dla psów, charakterystyczne sweterki z logo,

czapeczki, miski, herbatniki-kostki, pledziki – wszystko w rozpoznawalnym stylu Ralpha Laurena, charakterystycznych kolorach, oczywiście z logo.

Akcesoria dla pupili ma Gucci.

Smycz z obróżką o znanym splocie proponuje Bottega Veneta,

do tego miska.

Teraz można skompletować całą psią garderobę, na różne okazje, kurteczki, dresiki, futerka, obróżki zdobione, przywieszki, kokardki, gumeczki,

buciki na 4 łapki.

Nawet specjalną szafę na rzeczy pupila.

Nie tak dawno spotkałam w Polsce charcika w stroju dżokeja, a pies sąsiadki nosi basebalówkę.

No cóź…. Jest jeszcze jedna strona tej mody. Fascynaci designu. Nawet nie fashion victims, którzy chcą by ich pupil nosił rzeczy ozdobione logo ulubionego projektanta.

Fascynaci designu otaczają się nowoczesnym, modnym wzornictwem ze wszystkich stron, urządzili pokoje, łazienki, kuchnie, tarasy, ogrody, każda wolna przestrzeń jest doskonała do prezentacji designerskich przedmiotów.

Jedyną niezagospodarowaną przestrzenią pozostała strefa psa. Więc dlaczego nie projektować specjalnie dla czworonogów?

Marki wyczuły niszę – Alessi w swojej ofercie ma miskę Lupita (proj.Miriam Mirni),

karmę przechowuje się w specjalnym pojemniku w kształcie psa,

w komplecie  miska z ogonkiem.

Zwierzak może wypoczywać na miniaturowej kanapie, sofie wzorowanej na oryginale Le Corbusiera.

Mniej klasycznie –  posłanie – wzór Marimekko

Pies Puppy firmy Magis jest obiektem pożądania.

Ale Magis słynie też z akcesoriów dla psów – buda ze schodkami,

piętrowe łóżko.

Cool jest specjalny mini kamper – koncept szwedzkiej grupy projektowej (Straight Line Design) z małą kuchenką na zderzaku.

Można w nim ciągnąć psa, jak zmęczy się chodzeniem. Można psu zafundować willę.(Cubix proj.Best Friends Home)

Ewentualnie pobyt w ekskluzywnym hotelu Elmtree w Londynie.

Do tego moda na psie fryzury, powstają salony psiej i kociej piękności, specjalne kosmetyki, dietetyczne karmy. Perfumy…

W końcu czworonóg też musi dbać o swój wygląd. Nawet przykry obowiązek sprzątania po swoim ulubieńcu nie musi być już wstydliwą czynnością. Śliczne torebeczki dopinane do smyczy kryją jednorazowe torebki.

W Ameryce nowi właściciele psów urządzają  w dniu przybycia pupila specjalne party dla sąsiadów, znajomych. A nawet śluby.

Ale jeśli nie zdecydujemy się na posiadanie żywego stworzonka można zadowolić się jego namiastką – pies z papier machè, doskonały jak nie masz czasu wychodzić na spacery, kolorowe psy

można znaleźć w concept store „Pies czy suka”. 

Namiastką może być lampa Lapolki.

 

RESORT przedsmak lata 2013

 

My ciągle myślimy co zrobić z tegorocznym latem, a świat mody żyje już kolejnym sezonem letnim. Od pewnego momentu moda nabrała przyspieszenia, domy mody poza kolekcjami na dane sezony (prezentowanymi z półrocznym wyprzedzeniem) pokazują swoje propozycje przedsezonowe, czy między sezonowe z rocznym wyprzedzeniem, to trochę tester nowych trendów, a także zakręcenie klientem. Pobudza się go do zakupów. Początkowo przeznaczone były dla bogatych klientów spędzających niesprzyjającą porę  w dogodniejszym klimacie. A ponieważ cieszyły się dużym zainteresowaniem obecnie stanowią przedsmak kolekcji.

Resort oznacza ucieczkę lub miejscowość wypoczynkową. Resort to letnie propozycje, a Pre-Fall to przedsmak zimowych. Kolekcje pokazywane w czerwcu trafią do sprzedaży już w listopadzie. Najczęściej są prezentowane w formie sesji zdjęciowej. Dior

                                               3.1 Philip Lim

Tylko niektóre domy mody mogą sobie pozwolić na pokazy, Stella McCartney zorganizowała garden party,

czyli  letni festyn, modelki wmieszały się w tłum zaproszonych gości, bawili się wszyscy.

Dla tych, którzy chcieliby dokładniej przyjrzeć się kolekcji przygotowała lookbook – też w mało konwencjonalnej formie, modelki pozują na luzie, krzywiąc się, bawiąc się, ich sylwetki odbijają się w kolorowych szybach.

Poza charakterystycznymi dla niej płaszczami oversize,

Stella proponuje wzór panterki i spodnie z lat 70., przewężone w kolanie rozszerzające ku butom, do tego frędzle.

Dominuje słoneczny żółty, róż, beż, biel.

Po raz kolejny zaskakuje Marc Jacobs, który w kolekcjach sygnowanych własnym nazwiskiem pozwala sobie na szaleństwo. Inspiracje latami 60. i początkiem 70., chustki na głowie, spódnice z PCV retro wzory, wysyp kwiatów, długość prawie maxi. No cóż …

kolekcja wymaga odwagi w noszeniu jej. Prada wykorzystuje elementy sportowe. Philip Lim marzy o ogrodach, w jego kolekcji kwiaty dominują.

Phoebe Philo jak zwykle przygotowała doskonałą kolekcję dla Celine, to obecnie ścisła czołówka mody, długie płaszcze, białe damskie garnitury, luźno otaczające sylwetkę. A mimo to, pokazujące ją.

Minimalizm, sportowe elementy + grochy i paski. Fantastyczne detale i torby. Chce się to mieć.

Co nowego proponują kreatorzy?

Nadal moda oscyluje między latami 70. i 80. Era hip-hopu, outfity gwiazd rocka, Dawida Bowie, Roxy Music inspirują. Hippi w stylu glamour proponuje Marc Jacobs dla LV i Gucci.

Obszerniejsza linia, zagospodarowany obszar bikersów. Nadal sportowe inspiracje, parki, szorty, kaptury. Okrycia w każdym modelu, od peleryn,

które są nowym okryciem na lato (Givenchy, Marc Jacobs), dalej proste płaszczyki bez kołnierza (Barbara Bui, Celine, DKNY),

aż po parki, z ultra nowoczesnych tkanin, bardziej minimalistyczne lub casul. (Philip Lim)

Marynarki w sportowym lub casualowym stylu, linia luźniejsza, obowiązują kurtki typu biker. Garnitury inspirowane latami 70. , spodnie rozszerzonymi nogawkami, czy z lat 80. ze spodniami zwężającymi się do dołu.

Sukienki – lato je polubiło – modne są w różnych długościach, od mini do maxi,

o prostych kształtach lub z szerokim dołem, w wielu kolorach, gładkie lub we wzory. Minimalistyczne, o prostych cięciach, koszulowe o różnych dołach, krótkie, trapezowe.

W stylu safari do kolan lub midi z nakładanymi kieszeniami, paskiem. Koronkowe. Zdobione aplikacjami, haftami.

Długie sukienki o szerokich dołach, z małym dekoltem, odkrytymi ramionami, plisowane, drukowane. Jednym słowem glamour.

Topy, bluzki, jak grecki peplum z zakładkami, plisowane, poza tym proste, pudełkowe formy. Bardzo modne skórzane.

Nowe szorty – po pierwsze o linii rozszerzającej się do dołu, jak spódniczki, z zakładkami, o wyższej talii, a te proste są mniej dopasowane, najlepiej ze skóry (Chanel, Marc Jacobs, Matthew Williamson).

Spodnie rozszerzające się do dołu, zakrywające buty – w stylu lat 70. , przewężone w kolanach, szerokie dołem. (Celin, Derek Lam, 3.1 Philip Lim)

Spódnice – też pokochały długość, maxi lub do połowy łydki. Szerokie, wirujące, plisowane. Szeroka paleta kolorów:

-       jasnobeżowy, kremowy róż, delikatny, kobiecy, np. w kolekcji DKNY

-       limonka – na dobre zagościła w modzie letniej, bardzo świeży kolor, u Proenza&Schouler, Tibi

-       kobalt – niebieski robiący wrażenie, często łączony z bielą, Kors, Tibi

-       miętowy – jeden z ważniejszych kolorów lata, zarówno na dzień, jak i na wieczór, projektanci i klienci polubili go – Diesel, Thakoon

-       oliwka – wchodzący styl militarny wprowadza na nowo kolor oliwkowy, w odcieniu butelkowym, pinii, Derek Lam

-       pomarańcz – ulubiony kolor lata, występuje sam lub w połączeniu z innymi kolorami, Pringle, Lam

-       błękit nieba – nowy kolor letnich kolekcji, od lekkich kolorów porannego nieba, poprzez lazur, aż do ciemniejszych kolorów wieczoru

-       słoneczny żółty – kolor słońca i lata, widziany w pełnym świetle i w cieniu – Valentino

 

Jak widać kolejne lato zapowiada się interesująco. My cieszy się dzisiejszymi, letnimi chwilami.

NIEZBĘDNIK LETNICZKI

 

Lato zbliża się wielkimi krokami, czuć już oddech letniego powietrza. Atmosfera słonecznej swobody, wypoczynku unosi się w powietrzu, pozwólmy sobie na wakacyjny luz.

Planowanie wypoczynku, czy impulsywny wyjazd w nieznane korzystając z tzw. last minute? A może jednak sprawdzone miejsce? Egzotyczne kraje, orient, czy polskie morze?

Możliwości jest wiele, obojętnie, gdzie zaplanujemy swój wypoczynek, to i tak musimy wyglądać dobrze, żeby dobrze spędzić czas. Proponuję ekspresowy plan, jak wyglądać dobrze i spędzić wymarzone wakacje.

Po pierwsze – zadbać o siebie – zamiast katować się drakońskimi dietami, czy morderczymi wysiłkami na siłowni może warto podjąć hasło tego lata  – „slow beauty”, prosta filozofia – jest mało czasu, więc spójrz na siebie i doceń swoje atuty, umiejętnie je wykorzystaj, podkreśl – RÓB MNIEJ I WYGLĄDAJ PIĘKNIE. Zamiast wyszukanych zabiegów SPA doceń zalety natury – woda, piasek i słońce to nasi sprzymierzeńcy. Opalenizna ujmie ciała, a letnia aktywność pomoże pozbyć się zbędnych fałdek. Słońce pobudza endorfiny szczęścia.

Pamiętaj fokus na brzuch – modne jest odkrywanie brzucha – w bezpiecznej wersji noś krótka górę ze spodniami, spódnicą o wysokim stanie. Prada celuje w tym:

Aby poczuć się lepiej warto latem nastawić się na sezonowe warzywa, koktajle, zakupić olejek rozświetlający z drobinkami złota – mistrz iluzji ciała (ja uwielbiam super pachnący firmy NUXE).

Przerzucam się na dietę warzywno-owocową z dużą ilością wody – nawilżanie.

Truskawki, arbuz jako doskonała, chłodząca przekąska, sprawdza się w sałatkach (przepisy na moim ulubionym blogu kwestia smaku).

Zielone ogórki (także jako maseczka)

pod każdą postacią – chłodnika,

koktajli, w sałatkach.

Kolejne niezbędne zakupy kosmetyczne – krem do opalania z filtrem, woda morska w spray’u do włosów, no i oczywiście kolorowe lakiery,

moda na mocne kolory obowiązuje – niebieski, zielony, turkus, miętowy, fiolet…

Drugi etap – wybór kostiumu, to już znacznie trudniejsze zadanie. Mogę przejrzeć kilkanaście stron internetowych, magazynów o modzie, czy shoppingu, propozycje z wyższej i niskiej półki, a i tak nie wiem, na co się zdecydować. Jedno-, czy dwuczęściowy, zabudowany, czy wycięty? Sporządzam na własne potrzeby listę HIT-ów na lato 2012.

Nadal mocno trzyma się model bikini, nowe trendy lansują staroświecki kostium w stylu pin-up, z mocno zabudowanymi dołami. Stare fasony prezentują za to odjazdowe kolory i wzory. Inspiracji warto poszukać w kolekcjach Chanel,

Moschino,

Custo, Morello, staroświeckie modele w nowej odsłonie. Prada,

Bottega Veneta proponują zabudowany dół.

Ja może zdecyduję się na bikini i jednoczęściowy kostium do pływania. Zalew, a wręcz morze ofert, ja stawiam na zaufane marki oraz wersję ekonomiczną, czyli H&M, Calzedonię (w tym roku super oferta – za stary kostium oferują nowy).

Kolejny punkt na liście zakupów to okulary, temat do ekspresji, zabawy kolorem. Okulary – temat kontrowersyjny, odwieczny dylemat – wybrać modny model, sezonową nowinkę, czy taki, w którym wyglądamy najlepiej. Poza kształtem wariacje na temat zdobień. Czyste szaleństwo. Propozycji mnóstwo – Viktor&Rolf,

Prada,

Rochas

Stylizacje retro, okrągłe szkła lub kocie oczy. Wersja modna i bezpieczna – model Ray Banów.

Dalej nadal nie jest łatwo. Decyzja klapki, czy sandałki? Albo espadryle w różnych wersjach. Tutaj zdaję się na wygodę. Na wyjazd przydadzą się wyginane baleriny Ralpha Laurena, które można spakować do torebki-kostki. I na koniec chustki, opaski à la lata 50,60 – proponują je Anne Sui,

Można wybrać kapelusz, płócienny, słomkowy, z dużym rondem, prawie męski, albo bawełniany w paski, kultowy już Soni Rykiel.

No i daszki nie zapomnijmy o nich. Dla szukających czegoś oryginalnego limitowana edycja Marni dla H&M

Jeśli nie lubisz nakryć głowy to erzacem będzie woda morska w sprayu, pozwalająca uzyskać super modny, mokry efekt na włosach.

Teraz tylko decyzja, jaką formę wypoczynku wybrać i jaki kierunek. Mała sonda wśród znajomych. Rejs luksusowym jachtem (w wersji super de lux jacht z kadłubem pokrytym złotem).

Może innym razem. Znajomy proponuje Kamper – jeśli nie lubisz hoteli i cenisz niezależność. Nowoczesny kamper nie ma nic z dawnej przyczepy kempingowej. To dom na kółkach, wygląda jak 30mkw kawalerka,

(Kamper Dethleffs 740TK Camper lub 515DB Eigthy w limitowanej ilości 80 egzemplarzy, w Polsce –Everpol).

Z kuchnią, salonikiem, sypialnią, ze zmywarką, odkurzaczem centralnym, TV satelitarną, klimatyzacją. Można wypożyczyć. No tak – doskonała propozycja dla rodziny. Ceniący dyskretny luksus mogą wybrać hotel zaprojektowany przez designerów, np. Patricię Uriquiolę, Giorgio Armaniego,

lub SPA na Bali według Bulgari.

Moją prywatna lista: Sardynia, Korsyka, Madera, Cyklady, Sycylia, no i ukochana Majorka, a może tym razem Minorka?

Nucąc z Anną Marią Jopek „Moja miłość ma już nowy adres, to Lisboa”…

pojawia się impulsik – może jednak Portugalia? Dalsze dystanse zostawiam na zimową porę, kiedy w Europie zabraknie słońca.

Walizka prawie zapakowana (tu też można poszaleć – olbrzymi wybór waliz podróżnych ma Louis Vuitton, w końcu to ich flagowy produkt,

czy Piquadro, ale można zadowolić się wersją tańszą – kolorową walizką Benettona), dorzucam przewodnik, aparat i mój ukochany notesik Moleskin, jak co roku prowadzę zapiski z podróży.

Buon viaggio.