WEDDING DRESS

 

Nie wiem dlaczego, ale styczeń kojarzy mi się z panną młodą. Mimo, że w nazwie miesiąca nie ma charakterystycznego „r”, przynoszącego młodym szczęście. Suknie ślubne to temat specyficzny. Rządzą się swoimi prawami. Obowiązują tendencje, ale nie są związane z ogólnie panującymi. Suknia ślubna zależy od religii i obyczajów kulturowych. Już od wieków średnich suknia miała odzwierciedlać status społeczny panny młodej, powielała kroje obowiązujące w danych epokach. Biel nie zawsze związana była ze ślubnym strojem. Maria Stuart poślubiając Franciszka II zmieniła kolor sukni na biały, co potraktowano jako złą wróżbę, bo biały był kolorem żałoby we Francji. Podobnie jest w krajach azjatyckich. Kobiety wybierały suknię, którą można było jeszcze kilkakrotnie założyć. Biel sukien ślubnych rozpowszechniła się po 1840r., kiedy królowa angielska, Wiktoria poślubiając księcia Alberta założyła białą, suknię ślubną.

Tradycyjnymi kolorami były błękit i róż. Wiele przyszłych panien młodych kopiowało jej wizerunek. Biel kojarzona była z czystością, niewinnością. Stała się symbolem dziewictwa. Zaskakującym jest fakt, że zwyczaj błękitnego elementu, (obecnie jeden z popularniejszych przesądów – obowiązkowa błękitna podwiązka), najczęściej wstążki obowiązuje już od XVI w., symbolizującego czystość panny młodej.

Po I wojnie światowej suknie ślubne zaczęto skracać. W latach 20. i 30. popularne były kreacje kończące się przed kolanem. Wygląd sukni ślubnej zmienił wybuch II wojny światowej. Ubrania musiały stać się użyteczne i wygodne. Co ciekawe, tworząc ślubne stroje, zaczęto inspirować się wojskową sylwetką – charakterystyczną cechą stały się szerokie ramiona, wąskie talie i błyszczące materiały. Po II wojnie światowej kobiety pokochały koronki, a suknie ślubne były skromne, z długim rękawem.

 Wynalazek telewizji rozpowszechnił wizerunki gwiazd szklanego ekranu. Ludzie naśladowali swoich idolów. Lata 70 – lata wolności, więc panny młode zakładały do ślubu spodnie i dżinsowe ubranka. Bianca Jagger wybrała biały kostium, zaprojektowany przez męskiego krawca Tommy’iego Nuttera, założony na gołe ciało.

Sharon Tate na ślub z Romanem Polańskim wybrała białą mini sukienkę.

Pamela Anderson poszła na całość – na swój ślub w Saint Tropez (2006r.) założyła białe bikini i buty na obcasie. Można i tak.

Kilka sukien ślubnych znanych kobiet było pokazywane przez media, przeszło już do historii. Kopiowane, powszechnie dyskutowane, stały się tematem tabloidów.

Pierwsza była królowa Wiktoria, jej biała suknia wywołała wiele plotek, nazywano ją wielką romantyczką, ale przecież wyszła za mąż z miłości. Założyła białą suknię z satyny I koronek, we włosy wpięła kwiaty pomarańczy. Kobiety zapragnęły wyjątkowego stroju na ten dzień, najlepiej w kolorze bieli.

Kolejna warta wspomnienia jest suknia Grace Kelly. Bajka o Kopciuszku poślubiającym księcia urzeczywistniona. Jej suknia ślubna w kolorze kości słoniowej stała się kanonem mody ślubnej i wzorem do naśladowania.

Wykonana z ponad 25 metrów tafty oraz zabytkowych  koronek z XIX wieku, które książę Rainier odkupił od muzeum. Suknia była prezentem od jej wytwórni filmowej MGM. Jej współczesną wersję mogliśmy podziwiać w ubiegłym roku podczas szeroko omawianego ślubu Kate Middleton z księciem Wiliamem.

Tym wydarzeniem żył świat. Suknia ślubna wybranki księcia Williama była najpilniej strzeżoną tajemnicą. Spekulowano, który z angielskich projektantów ją zaprojektował. Wybrano Sarah Burton z pracowni Alexandera McQueena. Jedno jest pewne – suknia Kate ukształtuje rynek mody ślubnej na najbliższą dekadę.

Suknie przyszłych księżnych brytyjskich wywoływały najwięcej emocji. Podobnie było kilkanaście lat wcześniej, kiedy Diana poślubiała księcia Karola. Lata 80. Model długo powszechny na rynku mody. Diana miała na sobie zaprojektowaną przez Elizabeth i Davida Emanuelów suknię z jedwabnej tafty z bufiastymi rękawami i ozdobionym falbankami dekoltem, dodatkowo koronką, ręcznym haftem, cekinami i 10 tysiącami pereł oraz prawie ośmiometrowy tren z tafty koloru kości słoniowej.

Ta suknia doczekała się nawet własnej biografii autorstwa projektantów, Davida i Elizabeth Emanuelów: A Dress for Diana.

Suknię, którą Jacqueline założyła na ślub z Johnem Kennedy’m zaprojektowała Ann Lowe. Kreację szyto przez dwa miesiące, na jej wykonanie zużyto prawie 50 metrów jedwabiu.

Suknie ślubne i projektanci to moda XX wieku. Pokazy kończyły się finałową, ślubną suknią, niekoniecznie w kolorze białym. Suknię dla małżonki Toma Cruise’a, Kate Holmes zaprojektował Giorgio Armani. A dla Ivanki Trump Vera Wang (znów inspiracja Grace Kelly).

O przygodzie mody i białej sukni ślubnej opowiada scena z “Sexu w wielkim mieście”, kiedy Carrie Bradshow bierze udział w sesji zdjęciowej dla Vogue’a, jako przyszła 40-letnia panna młoda.

Z sukni ślubnych znani są polscy projektanci, Maciej Zień, Gosia Baczyńska, a teraz Brzozowski&Paprocki. Gosia zaprojektowała niezwykłą suknię dla Małgorzaty Kożuchowskiej, całe wydarzenie publikowane było w Vivie.

 Dwie sukienki przygotowane dla słynnych modelek Kate Moss i Anyi Rubik też będą naśladowane.

W Polsce nadal obowiązuje mit sukni ślubnej – księżniczki, popularnie zwanej bezą. Panny młode wydają znaczne sumy na suknię założoną na jeden raz. Rekordzistkami są romskie panny młode. Znakomity dokument „170 kilogramów szczęścia” opowiada o zwyczajach Romów. Bohaterka filmu szyje suknie ślubne wg marzeń przyszłych panien młodych. A one ścigają się, by ich suknia była większa, strojniejsza i bardziej imponująca od pozostałych. Często kreacja waży więcej niż panna młoda i kosztuje fortunę.

Na zakończenie – najdłuższa suknia ślubna w kolorze czerwieni ma 999 metrów!. Zaprezentowano ją w centrum handlowym w Dalian w Chinach. 

MODA I FILM – BLISKIE SPOTKANIA TRZECIEGO STOPNIA

 

Moda kocha kino, a kino kocha modę. Wystawa „Hollywood costume” w londyńskim muzeum V&A pokazuje modę w filmie.

Poszukiwanie kostiumów na wystawę trwało ponad 5 lat. Ściągano je z amerykańskich archiwów prowadzonych przez studia filmowe, muzeów, prywatnych kolekcji. Trzy ciemne sale, a w nich – poza kostiumami multimedialne prezentacje, do tego kostiumy ustawione na manekinach naturalnej wielkości. Wreszcie twórcy znanych kostiumów doczekali się swojego święta.

Bo któż nie pamięta słynnej, zielonej sukni Scarlett O’Hary wykonanej z zasłon, małej, czarnej Holly Golightly, czy czarnej skóry Marlona Brando z „Dzikiego”?

130 strojów zaprojektowanych dla znakomitych bohaterów filmowych, tworzących stuletnią historię hollywoodzkiego kina. „Hollywood costume” prezentuje projekty, które zapisały się w historii kinematografii oraz znacząco wpłynęły na tendencje w modzie, przyczyniając się jednocześnie do wzbogacenia międzynarodowej kultury popularnej.

Spora część wystawy została poświęcona projektom, szkicom, zdjęciom z przymiarek,  efektom pracy kostiumografów. Mimo iż dostają oni najważniejsze wyróżnienie – Oscara w kategorii kostium – to praca wielu z nich nie jest właściwie doceniana. Przecież nie tylko aktor buduje postać, to kostium pomaga mu się wczuć w granego bohatera. On opisuje wizualnie bohatera, tak go zapamiętujemy. Meryl Streep musi poczuć kostium, który pomaga jej wejść w rolę.

Często zaczynają swoją pracę długo przed rozpoczęciem zdjęć. Edith Head, jedna z najczęściej nagradzanych kostiumografów mówiła: ”Kiedy ubierasz największe hollywoodzkie gwiazdy, musisz być w jednej trzeciej artystą, w dwóch trzecich psychiatrą i dyplomatą”. To ona z zaprojektowała kostiumy dla Grace Kelly w “Okno na podwórze” Hitchcocka.

Reżyser i kostiumograf to powinien być niezwykle udany związek. Kreatywny duet stworzyli Tim Burton i Colleen Atwood, pracowali razem przy „Edwardzie Nożycorękim” i „Alicją w krainie czarów”.

Premiery filmowe mają niezwykły wpływ na trendy w modzie. Przypomnijmy sobie tylko kilka – „Maria Antonina” Sofii Coppoli moda na styl buduarowy (warto wspomnieć, że buty od filmu zaprojektował Manolo Blahnik),

„Anna Karenina” rosyjskie klimaty, „Gladiator” pojawiły się rzymskie sandałki, „Czarny łabędź” balet, taniec. „Sex w wielkim mieście” to pean na część mody. To jeden aspekt.

Po drugie filmy inspirują projektantów. Ale też projektanci wpisali się w historię filmu. Mimo, iż początki nie były łatwe. Coco Chanel zaproszona do Hollywood miała poprawić wizerunek gwiazd, zaprojektowała stroje dla Glorii Swanson  („Tonight or Never”). Jednak jej pomysły nie przypadły do gustu publiczności. Były za skromne. Innym poszło lepiej.

Hubert Givenchy to miłość na całe życie z Audrey Hupburn. To on przygotował jej kreacje do filmów począwszy od Sabriny, ona wybierała jego stroje także na co dzień.

Giorgio Armani wykreował dzięki Richardowi Gere w „Amerykańskim żigolo” miękki, męski garnitur.

Ralph Lauren stworzył niezapomniane kreacje do „Wielkiego Gatsby”

i „Annie Hall”. Diane Keaton zapoczątkowała modę na męski wizerunek – szerokie spodnie, koszula, kamizelka i krawat od Ralpha Laurena.

W nowej wersji Gatsby wystąpi w strojach  Miucci Prady.

Yves Saint Laurent podobnie, jak Givenchy, przy okazji filmu „Piękność dnia”, dla którego przygotował kostiumy spotkał gwiazdę i muzę swojego życia, Catherine Denevue.

Jean Paul Gaultier zaprojektował kostiumy do „Piątego elementu”, były zbyt wystawne, ale stroje z „Kiki” zostaną zapamiętane, podobnie jak jego słynny gorset ze spiczastymi miseczkami, który spopularyzowała Madonna.

Siostry z duetu Rodarte odpowiadały za wygląd „Czarnego łabędzia”. Teraz Tom Ford ubrał słynnego agenta 007, czyli Daniela Craiga („Skyfall”), to najlepsza reklama. Chociaż do jego filmowego debiutu, „Samotnego mężczyzny” kostiumy projektował profesjonalista. Ale i tak czuć było rękę mistrza.

Projektanci wolą ubierać gwiazdy na czerwony dywan. Kilka ikon filmu wpisało się w historię mody.

Jeszcze przed II wojną światową dwie gwiazdy Marlena Dietrich i Greta Garbo propagowały męski styl, nosiły męskie garnitury. Zainspirowały Yves Saint Laurent, który w latach 60 zaproponował damski smoking.

Kolejna gwiazda – Audrey Hupburn. Jej styl zawdzięczamy Hubertowi Givenchy, jest symbolem, który pojawia  się w modzie co jakiś czas. Małą czarną wprowadziła do mody Coco Chanel, ale spopularyzowała ją Audrey filmami „Sabrina”,  „Śniadanie u Tiffaniego”. To jedna z najczęściej kopiowanych sukienek. W „Rzymskich wakacjach” jeździła na Vespie, dziewczyny też tego zapragnęły. Jej uczesanie wygrało plebiscyt na fryzurę wszechczsów.

Brigitte Bardot – trochę zapomniana gwiazda, ale to ona spopularyzowała modę na szerokie spódnice na halkach do obcisłych trykotów i szerokich pasów, spodnie Capri i baletki, dzianinowe opaski na włosach, koński ogon i kocie oczy obrysowane eye -

linerem. Kostium bikini i opalanie topless to też jej zasługa.

James Dean i Marlon Brando – buntownicy na ekranie, wygląd podkreślali skórzanymi kurtkami, podkoszulkami noszonymi na gołe ciało, a które wcześniej traktowane były jako bielizna, no i dżinsy.

A na koniec niezapomniane kreacje, które weszły do kanonów mody.

-       Marylin Monroe – „Słomiany wdowiec” – sukienka solejka unosząca się podmuchem metra. Scena i sukienka wielokrotnie kopiowana,

-       Julia Roberts – „Pretty woman” – sukienka w groszki, powtórzona w „Magdzie M.”,

-       John Travolta – „Gorączka sobotniej nocy” – biały 3-częsciowy garnitur, moda lat 70,

-       Audrey Hupburn – „Śniadanie u Tiffaniego” – mała, czarna sukienka,

-       Humprey Bogart – „Casablanca” – trench,

nosił go inspektor Clouse w „Różowej Panterze”, słynny Colombo, czyli Peter Falk

i Dorociński w „Rewersie”,

-       James Dean – „Buntownik bez powodu” – skórzana kurtka z podniesionym kołnierzem stała się symbolem buntu całego pokolenia l.60, do tego dżinsy i podkoszulek,

-       Zbigniew Cybulski – „Popiół i diament” – ciemne okulary, kurtka wojskowa, plecak. Iluż naszych mężczyzn naśladuje ten wizerunek?,

-       Ursula Andress – “Doktor No” – bikini, wiele chciało tak wyglądać, jak dziewczyna Bonda wychodząca z morza,

-       Keanu Reeves  – ”Matrix” – czarny, skórzany płaszcz i okulary,

-       Policjanci z Miami – Don Johnson jako Crocett – buty typu mokasyny bez skarpetek i marynarki z podkoszulką.

Były też kreacje, które zapadły w pamięć bardziej niż film.

Keira Knightley – “Pokuta” – więcej mówiono o zielonej kreacji odkrywającej plecy niż o samym filmie i roli, stała się symbolem grzechu, pożądania, kłamstwa.

Rita Hayworth – Gilda – erotyczna scena zdejmowania rękawiczki

Kate Winslet – Titanic -

Anita Ekberg – “Słodkie życie” – suknia Balenciagi w fontannie di Trevi

Demi Moore – “Niemoralna propozycja” – suknia Thierry Muglera

Kochamy modę w kinie, wystawa tylko do 27 stycznia.

BIAŁE SZALEŃSTWO

 

Biel związana jest z zimą… tą prawdziwą, ze śniegiem, mrozem. Podobnie jak z czernią odcieni bieli jest całe spektrum, cieplejsza, chłodniejsza, bardziej niebieska lub kremowa. Pamiętam przepiękną inscenizację baśni Andersena „Królowa Śniegu” oraz pokryte białym, śnieżnym puchem, zmrożone jej królestwo.

Kolor biały pojawia się w tendencjach. Ma swoich zwolenników i przeciwników. Praktyczni mówią: nie, biel nie sprawdza się w miejskich warunkach. Ale są osoby, które uwielbiają biel. Pokaz w bieli przygotował dom mody Chanel – jego inicjatorem był słynny Karl Lagerfeld. Na SS 2012 wymyślił niezwykłą scenerię przypominającą dno oceanu, lub twórczość Gaudiego, modelki wychodziły z gigantycznej muszli.

Coco Chanel wprowadziła do mody białą kamelię i białe, sztuczne perły.

Lagerfeld zaproponował perły w skali XL. Keira Knightley nosi perły Chanel w najnowszej ekranizacji “Anny Kareniny”.

Biały dominuje w Maison Martin Margiela. Sklepy mają biały wystrój, wszystko wygląda jakby było pomalowane białą farbą, biała metka, białe pudełka, a ekspedienci w białych fartuchach.

i biały hotel MMM.

Pracownicy tego domu mody w pracy też chodzą w białych kitlach, tak jak dawniej w domach haute couture. i tak wychodzą na koniec pokazu.

Projektanci pokazali białe propozycje w kolekcjach jesień/zima, inspirujące:

Derek Lam – biały przewijał się w kolekcji. W zestawach lub jako samodzielny asortyment, białe płaszcze, żakiety, białe sukienki.

Hit – ciepła, wełniana kamizelka w bieli zestawiona z długą, jedwabną spódnicą.

Alexander Wang – biel jest trudna, ale może być pokazana różnie. Białe spodnie o linii marchewki zestawione z ciemnymi górami, białe płaszcze i sukienki.

Peter Som – kolejny projektant, który sprawia, że chcemy w zimowy wieczór przytulić się do miękkiego płaszcza. Fantastycznie fakturalne okrycie budzi ciepłe uczucia.

Cała sekwencja zachwycających bieli.

3.1 Phillip Lim – sporo bieli na co dzień, w wydaniu casual. Jeśli nie zdecydujemy się na biały w okryciach, można poszukać alternatywy. Moja ulubiona – zachwycająca sukienka z linii McQ.

Sweter hand made Micheala Korsa.

A do tego super praktyczne zimowe kalosze Hunter dla Mendel.

Futrzane czapy powróciły na fali zainteresowania folkiem rosyjskim (patrz „Anna Karenina”). Nawet biżuteria otula się futrem.

I zawsze możemy się przytulić do białego misia. Ten nosi skórzaną obróżkę z logo Hugo Bossa.

Białe szaleństwo to sporty zimowe – narty, snowboard i łyżwy. Ewentualnie saneczki. Ekskluzywne kurorty wymagają odpowiedniego sprzętu. Już od początku XX w. ośrodki narciarskie stanowiły w sezonie zimowym swego rodzaju salony, tam należało bywać i się pokazywać. Arystokraci, potomkowie rodów królewskich jeździli na tych samych stokach, co zwykli ludzie. Jedną z modniejszych miejscowości jest St.Moritz (Szwajcaria),

tutaj bywają król Szwecji Karol Gustaw, książę Monako Albert, Monica Bellucci, Brigitte Bardot, Robert De Niro, John Travolta, Madonna. Gstaad to drugie urocze alpejskie miasteczko w zachodniej Szwajcarii.

Zalety: najszczęśliwsze krowy (chodzą wolno i jedzą alpejską trawę z 40 gatunkami ziół), wschód słońca w górach (inspiruje — Mark Twain napisał w Szwajcarii swoje najlepsze dzieła), najczystsze powietrze, woda z Alp (upiększa i czyni mądrzejszym), czekolada (uszczęśliwia). Tutaj przyjeżdżają Roger Moore, Naomi Campbell, król Hiszpanii Juan Carlos, Paris Hilton, Bono, Valentino, Arnold Schwarzenegger. W Gstaad bywali także Audrey Hepburn, Michael Jackson, hiszpańska królowa Zofia, Margaret Thatcher, książę Karol i księżna Diana. Gstaad przeżyło oblężenie, kiedy Roman Polański został zatrzymany w areszcie domowym, w swojej willi Milky Way.

Po szaleństwie na śniegu szaleństwo zakupów w modnych butikach. To najdroższy kurort, tu na nie mówi się o pieniądzach, tutaj się je ma.. Niedawno otwarto butik Louis Vuitton (filmik reklamowy z blogerką Kayture można obejrzeć na You Tube).

Butik mieści się w tradycyjnej górskiej chacie z 1913 roku, jako jedyny na świecie ma kominek, można też zrelaksować się w specjalnie przygotowanej strefie. Fashionistki nie muszą rozstawać się na stoku ze swoimi ulubionymi markami. Dom mody Chanel w tym roku proponuje narty, deski z naturalnego drewna.

Wcześniejsze kolekcje w kolorze czarnym,

z charakterystycznym pikowaniem.

Oczywiście nie tylko sprzęt się liczy. Ważny jest wygląd, np. wg Marinetti

Nawet Vogue zachwyca się zimowym szykiem dawnych lat publikując okładki z pierwszej połowy XXw.

Jeśli nie jeździsz na nartach to może sanki Porsche? Wcześniej proponowali aluminiowy model minimalistyczny, teraz wersja bobslejowa bardziej modern (tylko 265$).

Hitem ostatnich sezonów są gogle wyposażone w GPS i ekran, na którym wyświetlają się współrzędne położenia, czas, prędkość zjazdu, wysokość i temperatura powietrza. No i już nie trzeba wybierać między nartami a deską. Survivor Split to deska, która zamienia się w narty. Dla miłośników zimna oryginalna propozycja – pobyt w lodowym hotelu (Ice Hotel). Pierwszy powstał w pobliżu Juukasjärvi w północnej Szwecji.

Roztapia się w kwietniu, a w grudniu buduje się go w nowym kształcie, zużywając się 30000 ton śniegu i 4000 ton lodu, nad aranżacją pracowało dotychczas ponad 500 artystów z całego świata. W hotelu istnieje galeria sztuki prezentująca dzieła sztuki lodowej. Bar serwuje drinki w lodowych szklankach. A po zimowych szaleństwach gorąca, biała czekolada. Wraca energia.

Jak widać biel ma nie tylko wiele odcieni, ale też pokazuje się w wielu wcieleniach. I wcale nie musi być zimna.

 

10 FASHION HITS 2012

 

Przełom 2012 i 2013 to okres podsumowań, rozliczeń, porównań. Prasa modowa, prasa codzienna, portale, audycje przygotowują specjalne listy. Ja też ulegam ogólnej tendencji i spoglądając na minione miesiące układam własną listę. Jest subiektywna, oto moje wybory:

1 pokazy – daje się zauważyć, że domy mody oszczędzają, także na pokazach. Celine zamknięty pokaz,

a Sonia Rykiel odwołała w ostatniej chwili pokaz podczas jesiennego tygodnia mody. W tej sytuacji tylko największe domy mody stać na oryginalne pokazy. Jak zwykle Karl Lagerfeld dla Chanel zaskakuje nowymi pomysłami. Wiosną zadziwił publiczność gigantyczną scenografią przypominającą dno morza, modelki wychodziły z maxi muszli.

A jesienią pokonywały śliski wybieg między ogromnymi wiatrakami.  Interpretacja stylu eko w wykonaniu mistrza. Także kolekcja zachwycała. I perły w skali XL.

Louis Vuitton na SS 2013, schody ruchome i szachownica. Nawiązania do „Mechanicznej pomarańczy”,  w pokazie zadebiutowała Magda Jasek, nowe odkrycie Marca Jacobsa. Wystąpiła też w sesji reklamowej Stevena Meisela, która odtwarza scenerię pokazu, po ogromnej szachownicy kroczyły “modelki – bliźniaczki”. Niezwykła instalacja artystyczna była dziełem artysty konceptualnego Daniela Burena.

                                                    Louis Vuitton na SS 2013

I jeszcze mała dygresja – pokaz męskiej kolekcji Prady na AW 12/12, Miucci zaprosiła znanych aktorów – Gary Oldmana, Willema Dafoe i Adriena Brody. Nowy pomysł na dandysa wg Prady.

 

2 reklama – ten rok to zaskakujące mariaże filmowo-modowe. Sofia Coppola nakręciła film reklamowy dla H&M promujący kolekcję Marni.

Sama wcześniej występowała w reklamach Louis Vuitton. A jesienią zaskoczył Roman Polański – nakręcił film dla domu mody Prada zatytułowany „A Therapy”,

który został pokazany na festiwalu w Cannes. Reżyser powiedział, że inspiracją dla filmu były stereotypy związane ze światem wielkiej mody, a twórcom marki pogratulował dystansu do własnej branży. Dla mnie numer 1, scena kiedy psychoanalityk powoli traci zainteresowanie swoją pacjentką na rzecz odwieszonego przez nią płaszcza Prady. Przymierza go, otula się futrzanym kołnierzem, bo przecież “Prada suits everyone – Prada pasuje każdemu”. W tej roli Ben Kingsley.

3 zdjęcia reklamowe – w tej kategorii urzekła mnie jesienna kampania Lanvin. Elbaz lubi zaskakiwać, do tej reklamy nie zatrudnił modelek, ani gwiazd. „Chciałem te ubrania jakoś “wyprowadzić” na ulicę, by zobaczyć jak będą wyglądać na normalnych ludziach w różnym wieku i o różnej wadze. Powstała kampania niczym zdjęcia szalonej rodzinki”.

W roli bohaterów m.in. kelner, drag queen, 82-letnia tancerka. Zdjęcia Stevena Meisela

.Nie mogę jednak nie wymienić kampanii Prady – podobnie jak przy pokazie do najnowszej sesji zdjęciowej zaprosiła Gary’ego Oldmana, Garretta Hedlunda, Jamiego Bella oraz Willema Dafoe oraz fotografa Davida Simsa. Każdy reprezentuje inny archetyp,

ale przecież Miucci jak zwykle udowadnia, że jej ubrania są dobre dla każdego. I kampania kolekcji damskiej też pokazuje nowe tendencje – na tle wirtualnego labiryntu fantazji i rzeczywistości  modelki prezentują ubrania w starannych pozach, efekt przesunięcie kąta kamery oraz niekończąca się głębia ostrości tworzą złudzenie perspektywy i proporcji przypominające ustawienia z  gier komputerowych, powstały „Wirtualne księżniczki”.

4 modelka – polskie modelki już od kilku lat pojawiają się w modzie, wśród topowych kilka polskich nazwisk. Do grona tych największych, jak Anja Rubik, Magda Frąckowiak, Bela, Kasia Struss dołączają kolejne – Emilia Nawarecka, Maja Salamon wybrana przez Vogue jako jedna z 10 najbardziej obiecujących modelek świata. Sporo udanych debiutów. Moją faworytką jest Zuza Bijoch, ponad 50 razy pojawiała się na wybiegach, była w kampaniach projektantów.

W 2012 roku miała swoje 18 urodziny. Kochają ją projektanci, styliści, fotografowie.

5 debiut – w Polsce pojawił się pierwszy numer zachodniego magazynu mody „Grazia”.  Anja Rubik promowała podczas festiwalu w Cannes swój magazyn „25”, ma się ukazywać 2 razy do roku. Top modelce udało się zaprosić do nowego numeru najgorętsze nazwiska ze świata mody i show biznesu, Abbey Lee Kershaw, która wzięła udział w zmysłowych wideo zajawiających magazyn, Zuzę Bijoch, Crystal Renn, Kanye Westa, Annie Leibovitz, Paolę Kudacki, Camillę Åkrans, Ellen Von Unwerth.

6 zdziwienie – zwolnienie projektanta Balenciagi, Nicolasa Ghesquiera, wydawało się, że to „kura znosząca złote jajka”, a jednak.

Zastępuje go Alexander Wang. Amerykański projektant (28 lat) jest jednym z popularniejszych, chociaż swoją karierę rozpoczął 5 lat temu. Komercja przede wszystkim? I powrót Jil Sander do Jil Sander, mimo iż dom mody nie należy już do niej jednak po odejściu Rafa Simonsa do Diora zaproponowano jej powrót. Optymistyczne, uwielbiam „królową minimalizmu”.

7 nowe miejsce – wreszcie otwarto w Warszawie pierwszy sklep COS, marka należąca do koncernu H&M mająca zupełnie inną filozofię, lepiej i mniej, charakterystyczny minimalistyczny styl i do tego przepiękne wnętrza. Ale cały concept na Mysiej 3 jest wart odwiedzenia.

 8 wystawy – może w tym roku nie ma tak spektakularnych jak w ubiegłym, nie mniej muzeum V&A trzyma poziom, wystawa kreacji Valentino oraz „Hollywood Costume”. W Paryżu na koniec roku wystawa pokazująca związki impresjonistów i mody.

9 pożądany dodatek – najbardziej kontrowersyjna torba plażowa sezonu, czyli pikowana torebka osadzona na naturalnych rozmiarów hula hop. Mimo iż nie jest praktyczna to I tak stała się jednym z bardziej pożądanych dodatków sezonu.

10 nowy trend – zrób to sam, czas kryzysu, recesji pobudza do działania. Możesz już zaprojektować własną biżuterię w specjalnym programie 3D i za chwilę ją mieć. Najnowsza technologia to podobno przyszłość mody. Posiadacze programu będą mogli projektować nie tylko akcesoria, ale też ubrania.

A na koniec życzenia noworoczne od Hermes 2.0.1.3 -ready steady go! . Do pobrania www.2013.hermes.com.en – dosiądź konia (oczywiście w siodle marki Hermes i bujaj w obłokach – A sporting life.

\\\\\\\