LETNIĄ PORĄ

 

Lato nie spieszyło się w tym roku, ale kalendarz pokazuje, że wreszcie nadeszło.

Ciepła aura sprzyja planom wakacyjnym, odliczamy dni do urlopu. Obojętnie gdzie je spędzimy warto zainteresować się swoim wyglądem, zadbane ciało, pielęgnacyjne kremy lądują w letniej kosmetyczce. Minimum letniego ekwipunku to kostium, chusta typu pareo, coś na głowę – najmodniejsze słomkowe kapelusze, klapki/sandałki – espadryle też mile widziane, nawet na koturnach oraz efektowna kreacja. W tym roku opłaca się inwestycja w szorty. W wersji miejskiej rozkloszowana spódniczka. A na wieczorne wyjścia maxi sukienka. Mile widziane nadruki – kwiaty, egzotyczne rośliny, węże. Kolor niezbędny w makijażu – na powiekach i paznokciach.

Lato tego roku już zaplanowane, a projektanci myślą już o kolejnym sezonie. Za nim pokażą kolekcje na wiosnę/lato 2014 prezentują kolekcje Resort ( kolekcje Resort zostały pomyślana jako propozycje dla osób wybierających się na wypoczynek w okresie niesprzyjającej pogody). Najnowsze propozycje projektantów oscylują wokół stylu klasycznego lub sportowego.Nadal dominuje połączenie bieli i czerni. Gładkie płaszczyzny lub ubrania w jednolitym kolorze – sukienki, płaszcze. Biało-czarne wzory w różnej skali. Geometryczne i abstrakcyjne. Miksowanie klasycznych form ze sportowymi, pudełkowe żakieciki, asymetryczne kurtki zestawiane z dresowymi w formie spodniami. Obowiązkowo mini spódniczki- proste, rozkloszowane, układane w fałdy. Garnitury – klasyczny w formie lub super luźny, miękko się układający jak pidżama. Obowiązuje mini, midi

i długie spodnie zakrywające buty. Proste układy kolorystyczne ożywiają barwne plamy koloru – róż, pomarańcz, ultra niebieski. Kolejnym ważnym kolorem jest naturalny beż. Często w naturalnej skórze. Skórzane modele nadal na topie.

Stella McCartney zachwyca mieszanką wzorów pozornie z różnych światów; zwierzęco –wężowe motywy zestawiane z kwiatowymi. Wiosenna kolorystyka to jasne odcienie – ecru, pastelowego żółtego, pudrowego różu, delikatnej musztardy i czerni. Mini sukienki o obniżonej talii w stylu baby-doll.

Alexander Wang zachwyca się zakładkami, na żakietach, topach, spodniach, spódniczkach. Gładkie skóry zestawiane ze sztywnymi tkaninami. Dom mody Dior pod nowym kierownictwem fascynuje odważnymi połączeniami tkanin, wzorów i kolorów. Akcenty koralowej czerwieni, ultramaryny nadają kolekcji nową energię. Szerokie spódniczki w długości do połowy łydki przywodzą na myśl New Look mistrza Diora. U Balenciagi też widać fascynację dorobkiem mistrza Cristobala. Przepiękne konstrukcyjnie formy z efektownie uformowanym tyłem. Wszystko podporządkowane rygorowi kolorystycznemu ograniczonemu do czerni i bieli. Sięganie do bogatych archiwów Chanel daje się zauważyć w kolekcji Karla Lagerfelda, nowe propozycje przypominają kreacje z lat 20., z których zasłynęła Madame Coco. Do tego sznury pereł i kamelie.

Marc Jacobs wyraźnie nawiązuje do stylu marynistycznego. Granat i pasy.

Dla Louis Vuittona kolekcja inspirowana latami 70. Alber Elbaz projektujący dla Lanvin jak zwykle miesza kobiecą elegancję, z dekoracyjnością i sportowymi akcentami. Frida Giannini w kolekcji dla Gucci proponuje kolorystykę w odcieniach zachodzącego słońca, złote, połyskliwe powierzchnie wyglądają jakby odbijały się w nich promienie. Luźne garnitury, sportowe outfity z jedwabiu. Duet Proenza Schouler stawiają na połączenie bieli i czerni, proste formy, geometryczne podziały. Luźne garnitury, klasyczna biel i czerń także w kolekcji Sportmaxu. Mniej klasyczna jest Max Mara – widoczne inspiracje sportowe. Obszerne kurtki, płaszcze, łączenie zieleni i niebieskich odcieni w jednej sylwetce, energetyczne bloki kolorystyczne w pomarańczu i koralu. 

WIELKI GATSBY I LATA 20

 

Premiera filmu Wielki Gatsby była oczekiwana nie tylko przez kinomanów. To duże wydarzenie także w świecie mody. Lata 20 pokazane w filmie inspirują wybiegi i ulicę.

Catherine Martin jest autorką kostiumów do filmu (prywatnie jest żoną reżysera filmu – Baza Luhrmanna, zdobyła już Oskara za „Moulin Rouge”, teraz ma szansę na kolejną nagrodę). Zanim o filmie  – warto przypomnieć, że lata 20, szalone lata to niezwykle ważny okres , nie tylko w modzie, po I wś nastąpiły gruntowne zmiany w świadomości społecznej, a co za tym idzie transformacja ubiorów. Narodziła się nowa, wymuszona wojenną rzeczywistością obyczajowość. Kobiety zaczęły pracować, wykonywać zawody zastrzeżone dawniej dla mężczyzn, umiały prowadzić samochody, były coraz bardziej niezależne, samodzielne, domagały się praw dla siebie. Codzienne aktywne życie wymagało zmian także w ubiorze. Kobiety chciały ubrań dopasowanych do ich potrzeb, wygodnych, cieszyły się swobodą, pracowały zawodowo, uprawiały sport, wieczorami tańczyły w licznie powstających klubach, chodziły do kabaretów, piły alkohol i paliły papierosy. Symbolem nowej kobiety stała się chłopczyca (opisana przez Margueritte’a).  Ubiór uległ uproszczeniu, już nie podkreślano talii i biustu, talia uległa obniżeniu, a a długości skrócono. Zrezygnowano z gorsetu na rzecz biustonosza i pasa do pończoch. Wymyślne koki zastąpiono krótki fryzurami, których autorem był fryzjer polskiego pochodzenia Antoni Cierpikowski. Domy mody coraz częściej prowadziły kobiety – Madam Gerhar, Paquin, Jeanne Lanvin, Madame Vionnet, Coco Chanel, Gres, Elsa Schiaparelli, to one nadawały ton modzie, wprowadziły nowości.

 Orędowniczką zmian była słynna Coco Chanel, sama propagowała zdrowy styl życia, sport, modę na opalanie, była najlepszą reklamą swojej marki. Najpopularniejszą formą ubioru była prosta sukienka tunika, z dekoltem, bez rękawów,  za kolano, do tego kapelusz-klosz, ściśle przylegający do głowy. Dla chłopczycy Chanel proponowała białą bluzkę z krawatem i kostium. Mniej dekoracji i wzorów, wieczorem królowały koraliki, cekiny, pajety, frędzle i dekolt na plecach. Po okropnościach I wś ludzie chcieli zapomnieć o przeżytym koszmarze, chcieli cieszyć się życiem, żyli chwilą, to epoka jazzu, szalonych tańców, zabaw. Słynna Josephine Baker gorszyła rozebranym kostiumem scenicznym i tańcem. Scott Fitzgerald napisał powieść o tym okresie – Wielki Gatsby. Akcja rozgrywa się w latach 20 w okolicach Long Island, Nowym Jorku.

Wątek miłosny jest mocno skomplikowany, Jay Gatsby kocha Daisy Buchanan, która niestety nie poczekała na niego i wyszła za mąż za Toma  Buchanana. Ich związek nie jest szczęśliwy, Tom ma kochankę, Myrtle, żonę mechanika samochodowego. Splot nieprzewidywanych okoliczności doprowadza do śmierci Myrtli, a zrozpaczony mąż zabija Gatsby’ego i siebie. W powieści Fitzgeralda stroje grają ważną rolę, mają symboliczne znaczenie. Dlatego w filmie kostiumy odegrały tak ważną rolę. Film przyciąga uwagę fanów mody także z powodu dwóch nazwisk – Miucci Prady i Tiffany’ego. Wcześniejsze ekranizacje powieści Fitzgeralda miały miejsce już w 1926r. Później niezapomnianą kreację Gatsby’ego stworzył Robert Redford razem z Mia Farrow.

Miucci Prada stworzyła garderobę dla głównej bohaterki w najnowszej ekranizacji powieści – Daisy Buchanan (gra ją Carey Mulligan). Włoska projektantka niechętnie projektuje kostiumy historyczne, ale w tym przypadku nie mogła odmówić. Łączy ją długoletnia przyjaźń z małżeństwem Martin-Luhrmann. Poznała ich wcześniej przy realizacji filmu „Romeo i Julia”, na potrzeby, którego zaprojektowała męskie garnitury. Teraz odwołała się do archiwów Prady i Miu Miu, przywołała styl l.20 bez sięgania po historyczne wzorce. Wiele z jej projektów posłużyło do inspiracji przy kostiumach. Suknia z kryształów przypomina suknię z kolekcji SS 2012, futrzana etola jest kopią sylwetki z kolekcji AW 11/12, zachwyca kremowa suknia z koronki. Oglądanie filmu to uczta dla oka. Stroje głównej bohaterki symbolizują przepych Long Island. Świat przyjęć, bogactwa, drogich przedmiotów. Catherine Martin zaprojektowała ponad 800 kostiumów do filmu – każdy ma określone znaczenia, dzięki doborowi tkanin, kolorów, aplikacji. Inspirowała się okresem Art Deco, modernizmem, ideą Bauhausu. Analizowała stare zdjęcia z wielkich przyjęć na Long Island, projekty znanych domów mody z lat 20, listy, pamiętniki. Leonard DiCaprio grający rolę Jaya Gatsby’ego nosi garnitury konserwatywnej, snobistycznej firmy amerykańskiej Brooks Brothers, ich klientem był sam Scott Fitzgerald.

Kolekcja 40 sukien autorstwa Prady została wystawiona w nowojorskim butiku Prady. Na premierę przybyły osobistości ze świata filmu, ale też najważniejsze redaktorki pism o modzie, trendsetterki, modelki, piosenkarki Florence Welch, Jessica Ware. I wszystkie ubrane w stroje Prady w stylu lat 20. Fashionistki już niedługo będą mogły kupować w butikach Prady sukienki z filmu.

Kolejną gwiazdą filmu jest marka Tiffany&Co, która wykonałą biżuterię do filmu. Tiffany to jedna z najbardziej amerykańskich firm (mimo europejskich korzeni). Ulubiona marka bogaczy z Long island. Biżuteria podkreśla przepych tamtej epoki. Ważną rolę oprócz naszyjników, bransolet pełnią opaski do włosów. Noszone przez Daisy już zostały podchwycone przez gwaizdy Katy Perry, Emmę Rossum, Gemmę Arterton. Jubilerzy przy projektach sięgnęli do własnych archiwów z tamtego czasu. Okresem tym zainspirowali się Balmain, Gucci, Lanvin, Nina Ricci, Alberta Ferretti, Prabal Gurung, Alexander Wang, Micheal Kors. My podglądając kreatorów możemy się inspirować

WIELKIE GOTOWANIE

 

Ostatnio usłyszałam, że liczba blogów o gotowaniu przewyższa liczbę blogów o modzie. Czyżby nowa moda? Nowe zainteresowanie? Zamiast grillowania. Slow life, docenianie drobnych przyjemności życia, prostych smaków sprawia, że coraz większą wagę przykładamy do tego, co i jak jemy. Moda kuchenna to jak kuchenne rewolucje. Zmiana o 180 stopni. W sposobie myślenia o jedzeniu. Tworzy się nowa kultura spożywania i przyrządzania potraw. Wcześniej ulegaliśmy różnym kuchennym modom. Początkowo zachwycaliśmy się egzotycznymi smakami Azji, kosztowaliśmy kuchnię chińską i wietnamską, nawet w tym najtańszym wydaniu. Do tej pory egzystują w naszym krajobrazie budy z egzotycznie brzmiącymi nazwami wydzielające specyficzny zapach. Prym wiodą sajgonki, zupki i kaczka po pekińsku. Zresztą wszystkie kuchnie z ocobrzmiącymi nazwami na szyldzie wzbudzały nasz entuzjazm, pierwszy krok do marzeń o dalekich podróżach. Potem zachwycaliśmy się bliższymi kuchniami. Odkryliśmy smaki włoskie. Już nie tylko pizza, czy na proste makarony. Smakowaliśmy nowe dania, mniej lub bardziej wykwintne, bogactwo serów, wędlin, past. Pierwsze pizze nie przypominały włoskich standardów. Obficie polewane keczupem grube ciasto. Dopiero jak zaczęli gotować Włosi to okazało się, że serek Capri nie przypomina  w smaku ricotty, a w tiramisu musi być mascarpone. Teraz te sery można kupić w dowolnym hipermarkecie. Tanim jedzeniem były tureckie kebaby. Kolejny smakowy zachwyt to sushi. Pod każdą postacią. Nawet jeśli daleką od oryginału. Wszystkie Sushi Kushi, Zushi i inne sieciówki cieszą się popularnością. Bo przecież to zdrowa kuchnia. Obecnie w Polsce coraz łatwiej kupić egzotyczne produkty, z których, można przygotować oryginalne potrawy, dawniej niedostępne, przywożone w walizkach z zagranicznych wojaży. Nadal mnożą się różne kuchnie, grecka, hiszpańska, tajska, indyjska, żydowska, a nawet sięgamy do smaków Europy – kuchnia naszych bratanków, bałkańska, rosyjska. Zmęczeni tą wielością smaków zaczynamy doceniać kuchnię lokalną, prostą, domową. Przypominamy sobie smaki dzieciństwa, zapomniane potrawy przygotowywane przez nasze babcie i mamy. Szukamy przepisów w zakamarkach rodzinnych. Odżyły lokale serwujące kuchnię domową, pierogerie, doceniamy smak starych zup jak krupnik, barszcz, żurek, czy rosół. Na fali tego zainteresowania powstają autorskie kuchnie, Marta Gessler stworzyła Qchnię Artystyczną (ze zmieniającym się wystrojem), a inną  stworzył Najsztub (Przegryź) – prosty wystrój, w którym króluje rosół, który uwielbia gotować gospodarz.  Inni celebryci także zakładają swoje miejsca – Mariusz Szczygieł wraz z kolegą stworzyli „Księgarnię” przecudowne miejsce, na kawę i poczytania. Borys Szyc zaskoczył wszystkich informacją o otwarciu  restauracji „Akademia”. Czyżby grając szefa kuchni w serialu „Przepis na życie” zatęsknił za własnym lokalem?

Moda na jedzenie samodzielnie przyrządzane jest trendy. To przyszłość designu, przemysłu spożywczego. Docenia się prawdziwe produkty, przygotowane wg tradycyjnych receptur, coraz więcej lokalnych smakołyków, chleb na zakwasie, sery, domowe masło, smalec, gęsina i wiele innych. Modę na gotowanie propagują programy telewizyjne – urzekła nas piękna Nigella, kuchnia w jej wykonaniu była prosta i przyjemna, oblizując łyżkę, palce była niezwykle zmysłowa. Nasze lokalne lub nabyte gwiazdy też pobudzają kulinarną wyobraźnię. Robert Makłowicz, Maciej Kuroń, Karol Okrasa i Pascal Brodnicki (urodził się i uczył we Francji, obecnie pracuje w  Polsce) przygotowują atrakcyjne potrawy, wielu z nich stało się kuchennymi gwiazdami, autorami książek. Zachęcali do tego, aby odkryć w sobie pasję, poczuć smaki. Aż chciało się smakować. A na ich czele zabłysnęła Magda Gessler z burzą blond loków robiąca kuchenne rewolucje, przypominająca polskie smaki i przyprawy. Sama rozkręciła kilka biznesów, jej prosty pomysł to kopiowany „Przekąski i Zakąski”, czyli seta, śledzik i galareta. Na fali zainteresowania epoką PRL-u takie lokale z niskimi cenami są w centrum zainteresowania młodego pokolenia. A my zaczęliśmy urządzać, jak nasi rodzice domówki. Spotykamy się ze znajomymi, żeby wspólnie gotować. Stąd też w designie trend otwierania kuchni na salon, tak, żeby nie oddzielać się od gości tylko razem z nimi uczestniczyć w procesie gotowania. Wyspy kuchenne często są w centrum kuchni, stanowią najważniejszy obiekt. Zresztą coraz większą uwagę zajmują obiekty kuchenne, kuchnia powinna być nam przyjazna. Projektuje się lodówki i kuchnie inteligentne. Lodówka informuje nas o swoim stanie, sama może wysyłać informacje o niezbędnych zakupach. Moda na lokalne smaki, potrawy to światowy trend, w Stanach, Danii powstają restauracje zyskujące szybko prestiż najlepszych restauracji, a serwując lokalne przysmaki. Czy też przyrządzone z produktów dostępnych na danym terenie, których nie trzeba importować. Słynna restauracja z Kopenhagi – Noma ma nie tylko prosty, rustykalny wystrój, ale przede wszystkim serwowane potrawy są smakami typowymi dla duńskiej kuchni. Zaliczana jest do 50 najlepszych restauracji  na świecie. Kolejny trend to hodowanie warzyw samodzielnie, na balkonie, tarasie, ogródku, ci którzy nie mają swojego skrawka ziemi mogą w Wlk. Brytanii korzystać z wydzielonych parcel na terenie miasta, a we Włoszech pozbawieni pracy informatycy uruchomili warzywne ogrody produkujące ekologiczną żywność. Kuchnia rządząca się porami roku. O takiej kuchni pisze …..w książce…. Zastanawia się czy dieta mieszkańców Campodimiele ma wpływ na ich długość życia i witalność. Oni pozostali wierni domowej kuchni i potrawom znanym od wieków, przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Innym trendem jest pojawianie się tzw. partyzanckich kuchni. To specyficzny rodzaj kulinarii. Prywatne osoby organizują przyjęcia dla nieznanych sobie osób. Informacje pojawiają się w sieci. Wystarczy zapłacić wejście, przynieść napoje i już smakujemy niezwykłe potrawy. No cóż oczekiwanie na zaproszenie może być żmudne, ale warto.

Ale miałam zacząć o blogach kuchennych i o modzie na kuchenne gadżety, a tym czasem rozpisałam się o modzie kuchennej, która jest istotnym elementem naszych czasów. Siła blogów kuchennych jest prawdopodobnie większa niż blogów o modzie. Wspomnę tylko sukces książki i filmu o Julii Child – „Julie i Julia” , młoda sekretarka postanowiła w ciągu roku przygotować wszystkie przepisy opublikowane w książce kulinarnej julie Child i opisać to na blogu. Moda nie zapomina o dziedzinie zwanej food design. Poświęca się temu tematowi coraz więcej uwagi. Kreatorzy mody otwierają swoje restauracje, słynna Gold Dolce &Gabbana (złoto dominuje we wnętrzu), czy Nobu Armaniego. Ale projektanci promują kolejne akcje, tym razem „poniedziałki bez mięsa”. Akcję zaczęła rodzinna McCartney’ów publikując książkę kucharską. A wszystko po to, żeby zachęcić ludzi do spożywania mniejszej ilości mięsa. Ulubionymi recepturami dzieli się nie tylko rodzina McCartney’ów, ale też znane osoby, np. Vivienne Westwood. Warto ulec modzie na gotowanie. Tym bardziej, że nawet w kuchni można wyglądać superseksownie, mając na sobie fartuch „Natasza” frywolnie poupinany, „Carla” z falbankami ( do sprawdzenia na www.looklikecookie.com)

A akcesoria do kuchni? To temat na inny wpis….Wspólne gotowanie to idealny pomysł na wieczór ze znajomymi. A może na noc świętojańską?

MODNE DZIECI

 

Moda dziecięca to trudny temat. Tak naprawdę podlega gustom rodziców oraz ich możliwościom finansowym. Nadal w naszej świadomości funkcjonują tradycyjne schematy – róż dla dziewczynek, błękitny dla chłopców. Odkąd dzieci uwolniły się od powielania ubrań dorosłych zostały wtłoczone w infantylne schematy. Przez wieki dzieci były ubierane w kopie ubrań dla dorosłych. Teraz usiłujemy wtłoczyć je w ubranka tzw. przynależne płci. Mało jest firm proponujących inną wersję ubranek. Chociaż z drugiej strony – dzieci wybierają odzież proponowaną dorosłym, a rodzice, zazwyczaj mamy chcą wyglądać jak swoje nastoletnie córki.

Mnie intryguje temat dziecięcych gwiazd, czyli dzieci celebryci, a nie dzieci celebrytów. No właśnie, nie chodzi tu o ich umiejętności, czy udział w filmach. Raczej o wygląd. Czyli najbardziej stylowe dzieci. Noszą ubrania od światowych projektantów, ekskluzywne dodatki. Już jako dzieci kreują trendy. Ich stylizacje są szeroko komentowane. Dziecięcy trendsetterzy pojawiają się na blogu children with swag.

Tworząc listę stylowych dzieci pierwsze miejsce przyznałabym Suri Cruise lubi dziewczęce stroje, a często pojawia się w bucikach na niewielkim obcasie. W pewnym momencie była najczęściej fotografowanym dzieckiem. Zachowuje się jak mała księżniczka i jest jednym z bardziej rozpieszczonych (rozkapryszonych?) dzieci. Pozwala się jej na wszystko, może nawet robić makijaż. Ciekawe kiedy zacznie poddawać się operacjom plastycznym? Wiele stron internetowych komentuje jej styl.

Kolejną pozycję zajmuje Harper Seven Beckham, nie daleko pada jabłko od jabłoni – rodzice też ubierają się bardzo dobrze. Mała fashionistka jest jednym z najlepiej ubranych dzieci. Jej stylizacje opisywane są na blogu jej poświęconym. Sukienki od Stelli McCartney, płaszczyk Burberry, kolorowe opaski to ulubione elementy stylizacji. Ma też już kolekcję butów od najlepszych projektantów.

Kolejni to dzieci Jolie-Brad. Najelegantszą jest Zahara, uwielbia kobiece kreacje, dodatki. Lubi markowe płaszczyki i dziewczęce sukienki. Starsza siostra Shiloh jest jej przeciwieństwem – mała chłopczyca wybierająca spodnie i kolorowe koszulki. Chętnie nosiłaby ubrania brata Maddoxa, kocha T-shirty z nadrukami, militarne spodnie i sportowe kurtki. Chłopcy naśladują styl taty – T-shirty z nadrukami, luźne dżinsy I sportowe bluzy z kapturami.

Lourdes Ciccone Leon, córka Madonny jest najstarszym dzieckiem w tym zestawieniu, właściwie już nastolatką. Ale zawsze dobrze ubraną. Jej obecny styl to wersja grunge, skórzane kurtki, koszule w kratę, obowiązujący kolor – czerń. Wraz ze sławną mamą zaprojektowała kolekcję ubrań.

Max i Emma – dzieci Jennifer Lopez i Marc’a Anthony’ego też polubiły markowe ubrania od najlepszych projektantów. Bliźniaki nie mająć jeszcze 3 lat zostały zaangażowane do kampanii reklamowej marki Gucci, promowały kolekcję ubrań i luksusowe akcesoria dla najmłodszych. Po sesji mogli zabrać ulubione stroje.

Honore Alba – córka Jessicy Alby jest jej pomniejszoną kopią, aktorka przykłada dużą uwagę do komponowania ich ubrań. Obie zazwyczaj ubrane są tak samo. Podobno mają taki sam gust. Czyżby wyssała z mlekiem matki upodobanie do Prady, Dolce&Gabbana, Burberry, Chanel?

Dzieci pojawiają się w świecie mody nie tylko jako ikony stylu. Moda wkracza w dziecięcy świat też na innych płaszczyznach.

Tavi Gevinson jest jedną z bardziej znanych blogerek w świecie mody. Zaistniała w internecie tworząc swój blog – Style Rookie. Jej zdjęcia pojawiły się w prasie, a zaraz potem była już zapraszana na pokazy tygodnia mody. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że zaczynała jako 12 latka, szczuplutka postać, o poważnej buzi I w za dużych okularach, wybiera rzeczy z second handu I stare,dziecięce ubrania z szafy.

10-letnia córka Cindy Crawford została twarzą dziecięcej linii Versace. Wygląda dojrzale, zmysłowo. Mimo dyskusji, czy nie zawcześnie na rozpoczęcie kariery przez śliczną Kaię Geber, mama jest zachwycona. Ale sama zaczynała karierę jako 20-latka. No cóż, ale to  pierwsza dziecięca kolekcja Donatelli I duże wyróżnienie.

W świecie mody pojawiają się coraz młodsze modelki. Wywołuje to falę oburzenia, głosy krytyki. Też za sprawą kontrowersyjnych sesji. Thylane Blondeau wzięła udział w sesji dla francuskiego Vogue’a, wystylizowaną ją na dorosłą kobietę, na jednym zdjęciu nad jej głową wisiał napis “prezent”, co stało się powodem do dyskusji, że może być traktowana jako obiekt seksualny. Nie była to jej pierwsza przygoda z modelingiem. Jako 4 latka była modelką na pokazie Jean Paul Gaultier.

Hailee Steinfeld mając 14 lat brała udział w kampanii Miu Miu. Nie byłoby w tym nic oburzającego, gdyby nie stylizacja. Młoda modelka wyglądała na seksowną, zagubioną kobietę. Brytyjska organizacja ASA (broniąca etycznych standardów w reklamie) zabroniła jej publikacji na terenie Wlk.Brytanii. Wcześniej podobny zakaz dotyczył reklamy perfum Marca Jacobsa, które reklamowała 17-letnia Dakota Fanning upozowana na dziewczynkę, w uwodzicielskiej pozie, między udami trzymała flakon perfum w kształcie kwiata. Coraz częściej młodziutkie dziewczynki stają się modelkami. Niedawno nadzieją świata mody okrzyknięto 14-letnią Ondrię Hardin, która reklamowała kolekcję Prady. No cóż sami rodzice na to pozwalają, mamusia 11-letniej Meg Mathews zamieściła zdjęcia swojej córki na Twitterze, a projektantka Pearl Lowe zatrudniła do kampanii reklamowej swoją 5-letnią córkę.

Projektanci coraz częściej myślą o swoich najmłodszych klientach – Dior dla dzieci ma swój odrębny butik. Marc Jacobs świetnie wyczuwający trendy też postawił na dzieci i nastolatki tworząc dla nich specjalne kolekcje ubrań i gadżetów. Paul Smith, Sonia Rykiel to tylko kilka przykładów. Stella McCartney zaczynała zainteresowanie modą dziecięcą od kolekcji dla GAPa, a potem powstała jej własna linia. Ciesząca się dużym powodzeniem. Projektantka udowadnia, że rzeczy dla dzieci mogą być „fajne”, kolorowe i do tego w umiarkowanej cenie.

Dla mniejszych pociech projektuje się z powodzeniem w Polsce. Marka Endo z charakterystycznymi rysunkami,czy minimalistyczne marki Hultaj Polski.

Dzieci są naszą przyszłością, warto zadbać o ich wychowanie i kształtowanie estetyki.