KOBIETY, KTÓRE ZBUDOWAŁY IMPERIUM

Co prawda 8 marca już za nami, a tradycja święta kobiet jest nadal kultywowana, chociaż teraz zamiast goździka otrzymujemy tulipana.

Ale nie o dniu kobiet chciałam pisać. Zastanawiałam się, ile kobiet przyczyniło się do rozwoju mody, które kobiety dały nam siłę, pokazały, że kobieta też może zrobić karierę w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Jedną z nich była Polka, Żydówka z krakowskiego Kazimierza – „cesarzowa piękności”, tak określał ją Jean Cocteau.

Pasjonatka i wielki autorytet, Helena Rubinstein (niedawno ukazała się biografia autorstwa Michèle Fitoussi „Helena Rubinstein. Kobieta, która wymyśliła piękno”).

Założyła salony piękności, wymyśliła tusz do rzęs i samoopalacz. Stworzyła imperium kosmetyczne. Własną pracą doszła do milionów. Była niewielką kobietą – 147cm wzrostu, niezwykle odważna,  w wieku 24 lat samotnie wyruszyła w podróż do Australii przeciwstawiając się rodzicom, którzy chcieli ją wydać za mąż. Jej życie to nieprawdopodobna historia.

Wyruszając do Australii zabrała 12 słoiczków cudownego kremu do pielęgnacji delikatnej skóry, którego recepturę opracował chemik Likuski. Doskonale sprawdzał się w ekstremalnym klimacie. Helena wpadła na pomysł, żeby go sprzedawać. W 1902r. otworzyła w Melbourn pierwszy salon piękności. To ona była pomysłodawczynią konceptu salonu, łączącego zabiegi, ze sprzedażą i poradnictwem.

Przewidziała, że produkty kosmetyczne będą wykorzystywać najnowsze odkrycia naukowe, zatrudniała naukowców, dermatologów.

Wprowadziła podział na skórę tłustą, normalną i suchą. Alarmowała przed szkodliwym działaniem słońca, więc wymyśliła pierwszy samoopalacz. Dalej krem usuwający plamy, tusz do rzęs, wodoodporną maskarę, wyszczuplający krem do ciała. Jednocześnie propagowała zdrowy tryb życia, łączący pielęgnację z gimnastyką, dietą, masażem. Zaproponowała kobietom do makijażu róż i szminkę, kojarzone wcześniej z półświatkiem. „Nie ma kobiet brzydkich, są tylko kobiety leniwe”. Jak na tamtą epokę niezwykle umiała wyczuć rynek, sama rozumiała doskonale nowoczesny marketing, stosowała reklamę, promocję w prasie.

Do lansowania  swoich kosmetyków zapraszała aktorki już 100 lat temu! Kąpiele w mleku, bicze wodne, gimnastyka, stół termalny, na którym klientki relaksowały się w promieniach podczerwonych. Takie rzeczy zaoferowała Madame w salonie przy Piątej Alei, “Vogue” (1937) zachwycał się tym salonem na pięciu stronach. Prawdopodobnie w jej salonach używano podczas masażów wibratorów dla kobiet. Jak prawdziwa kobieta uwielbiała luksus, dobre ubrania, biżuterię, meble, wielkie apartamenty. Ubierała się u Wortha, Poireta, Diora, Chanel, Balenciagi.

Kolekcjonowała dzieła sztuki, miała zbiór sztuki prymitywnej. Wydawała na siebie tysiące, ale była skąpa. Gładko uczesana, usta podkreślała mocną szminką.

Nie zapomniała, że jest polską Żydówką, podkreślała swoje pochodzenie. Lubiła polską kuchnię, gościom serwowała polską wódkę, ogórki i barszcz. Zmarła w 1965r. zostawiając po sobie imperium.

„Ta Druga” tak mówiła o swojej konkurentce, Elizabeth Arden, ona nazywała ją „polską mafią”. Toczyły ze sobą wojnę na kremy, kosmetyki. Obie stworzyły koncerny kosmetyczne.

Kobiety rządziły też modą.

Coco Chanel, powstały o niej filmy, napisano wiele książek.

Jej biografia stanowi przedmiot dociekań, plotek, kontrowersji.

Dzięki pieniądzom pożyczonym przez kochanków udało się jej stworzyć własną pracownię.

Zaproponowała kobietom modę, która wyzwoliła je z gorsetu. Chętnie korzystała z męskiej garderoby adoptując ją na potrzeby kobiet.

Proponowała proste ubrania, stworzyła klasyki mody – żakiet bez kołnierza, małą czarną, wprowadziła paski,

tweed oraz dżersej. Biała kamea, pikowana torebka na złotym łańcuszku

i słynne perfumy „Chanel N5” to przedmioty pożądane przez kobiety na całym świecie. Imperium stworzone przez Coco rozwija się nadal, adoptując do potrzeb współczesnych kobiet.

W tym samym czasie powstało imperium stworzone przez inną kobietę, Jeanne Lanvin. Życie jej przypomina bajkę o Kopciuszku.

Już jako nastolatka pracowała w pracowniach krawieckich. Mając 18 lat założyła własną pracownię na Saint-Honore 22, do dzisiaj pod tym adresem mieści się siedziba Lanvin.

Zaczęła od kapeluszy, później jako samotna matka szyła sukienki dla swojej córki, typowo dziecięce. Klientkom niezwykle spodobały się jej propozycje. To był doskonały pomysł na biznes. Córka dorastała, a matka zaczęła szyć dla kobiet, już po I wś jej salon był sławny.

Propagowała kobiecość w dobie mody na chłopczycę, pastelowe kolory i romantyczne ubrania. Nie był to ostatni krzyk mody, ale miała swoje wierne klientki.

Pikanterii obu biografiom dodaje fakt, że Paul Iribe po powrocie z Ameryki zwrócił swoją uwagę na majętną Jeanne Lanvin, która jednak odrzuciła jego starania (ale stworzył dla niej znak marki – stylizowana matka pochylająca się nad cóką).

A on zainteresował się kolejną damą mody – Coco Chanel. Zaskakującym jest fakt, że to ona jako pierwsza wśród twórców haute couture otworzyła salon odzieży męskiej (1926r.). Miała też linię zajmującą się wystrojem wnętrz „Lanvin Decoration”. 

Stworzyła imperium, które liczy już ponad 100 lat.

Imperium zbudowały też siostry Fendi, to historia trzech pokolenia kobiet. Zaczęło się od zakładu kuśnierskiego założonego przez Adele Fendi, a potem do biznesu weszło pięć córek. I kolejne pokolenia kontynuują tradycję.

Kilka nazwisk, ale lista kobiet zmieniających bieg mody jest o wiele dłuższa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to www.sweetcaptcha.com:80 (Connection timed out) in /wp-content/plugins/sweetcaptcha-revolutionary-free-captcha-service/library/sweetcaptcha.php on line 73
Couldn't connect to server