MAŁE PLOTKI, PLOTECZKI…

Latem trudno skupić się na poważnych tematach. Nawet jeśli chodzi o modę. Pokazy już obejrzane, i te damskie, i męskie, czy haute couture. Wiemy co będzie lansowane na następne sezony. Magazyny modowe już wydają jesienne numery… Czekamy na nowe propozycje w sprzedaż, tej w realu i internecie. Trwa czas zawieszenia, wakacji, całe południe Europy mimo kryzysu urlopuje. My też zachwycamy się upalnymi temperaturami, w końcu nie wiele ich mamy tego lata. Więc może trochę modowej mieszanki? Mniej poważnych tematów, bo jeszcze będzie czas na myślenie o nowym image, sezonowych nowinkach, o zakupach. Letnie obniżki nas nie obchodzą…  Nie kupujemy sezonowej mody. Raczej wolimy inwestować w klasyki, czyli modę, która jest poza sezonowymi trendami. I okazuje się, że mimo tego, iż nie podążamy za gorącymi trendami to i tak jesteśmy w czołówce. Mało kto już projektuje modę, która ma przetrwać tylko sześć miesięcy. Prof. Zygmunt Bauman („Konsumowanie życia”) pisał o nadprodukcji  w świecie mody już kilka lat temu.  O etyce w projektowaniu i zasadach fair play, o rozsądnym projektowaniu mówi się coraz więcej. Projektanci nie chcą projektować sezonowych nowinek, pokazują modę, która będzie noszona przez kilka sezonów. Projektanci nie narzucają trendów. Marc Jacobs twierdzi: „Trendy umarły”. Podobnego zdania są Nicolas Ghesquière i Isabel Marant. To dobra wiadomość dla wszystkich fashionistek. Modny wygląd kreujemy wg własnych upodobań, wykorzystując z mody to, co pasuje do wizerunku wykreowanego przez samą siebie. Liczy się indywidualizm. Wybieramy z kolekcji projektantów ulubione elementy i łączymy je dowolnie. Nie kierujemy się sztucznie wykreowanymi trendami tylko adoptujemy modne elementy do nowej garderoby. Plusem nowych kolekcji jest sięganie po sprawdzone wzory. Wiele domów mody odkurza historyczne modele. Riccardo Tisci pracujący dla domu mody Givenchy sięga po modele z przeszłości, które sam zaprojektował kilka lat wcześniej. Podobno oglądał straty po zalaniu magazynu i zwrócił uwagę na modele sprzed kilku lat. Miucci Prada kreuje nowy look jak ze ze swoich najlepszych lat. Karl Lagerfeld nie zapomina o klasycznym tweedzie, złocie i perłach, z których słynie Chanel. Podobnie projektanci Valentino – nie eksperymentują, sięgają po sprawdzone modele mistrza Valentino Garavaniego Isabel Marant ma nowy pomysł na modę, chce podobnie jak Jil Sander projektować ubrania, które nigdy nie staną się passé, będą pasować do wszystkiego. Bo „ludzie nie potrzebują tylu ubrań”. Ta teoria jest mi niezwykle bliska, ostatnio coraz częściej porządkuję szafy pozbywając się zbędnych ubrań. Korzystają na tym znajomi. Wielka nadzieja YSL, czyli Hedi Slimane został po raz kolejny skrytykowany. Najpierw za zmianę nazwy na Saint Laurent, potem za limitowanie wejść na pokaz, a teraz za kolekcję, która wygląda jak ubrania z sieciówki.

Kolejne wariactwo modowe zostało obnażone –chodzi o pseudokreacje osób próbujących dostać się na pokazy. Susy Menkes komentując to, co się dzieje w świecie około modowym napisała „ To przypomina cyrk”. Wywołało to burzliwą dyskusję, ale rzeczywiście osoby predysponujące do tego świata przekraczają granice dobrego gustu, chcąc zaskoczyć udziwniają swój wygląd. Po co? Wierzą, że ich zdjęcia trafią na portale, do gazet. Ale to nie jest moda. Projektanci coraz bardziej uspokajają swoje kolekcje. Liczy się klasyka dobrze zmiksowana, opłaca się inwestycja w buty, torby, biżuterię, płaszcz, czy marynarkę, reszta jest uzupełnieniem. Często inwestycja w markową torebkę jest coraz bardziej opłacalnym wydatkiem. Przedmioty mody zyskują na wartości i są traktowane jak obiekty sztuki. Słynna torba Chanel 2.55 (wartość jej rośnie z roku na rok), szczególnie poszukiwane są te pierwsze modele. Ale Karl nie zamierza rezygnować z nowych modeli. W ramach sięgania po archiwalne projekty unowocześnia  2.55, inspiracją dla nowej torby jest romans Coco Chanel z Boy Capelem (stąd nazwa torby Chanel Boy). Ozdobiona metalem, reklamowana przez brytyjską arystokratkę, artystkę Alice Dellal. Czy ta torebka okaże się kurą znoszącą złote jajka? 

Marcowi Jacobsowi za rok kończy się kontrakt z Louis Vuittonem, świat mody już plotkuje kto go zastąpi. Może Nicolas Ghesquière ? W końcu ostatnio wiele roszad i powrotów nastąpiło, Jil Sander wróciła do swojego domu mody, podobnie Thierry Mugler, Lacroix projektuje dla Vionnet. Sam Jacobs rozpoczyna współpracę z Luellą Bartley, która będzie projektować dla tańszej linii Marc by Marc Jacobs (Luella Bartley jest brytyjską projektantką, która doskonale miksowała styl grzecznej panienki z elementami rebelii, popkultury, jej ubrania kochały młode dziewczyny i celebrytki, w 2009 z powodu kryzysu zamknęła swój dom mody).

I na koniec dobra wiadomość dla tych, które walczą ze swoimi krągłościami. Świat mody pokochał modelkę, celebrytkę Kate Upton, której sylwetka nie przypomina androgenicznych modelek. Sama mówi, że lubi swoje ciało i kocha jedzenie, i nie zamierza dostosowywać się do standardów. Wg portalu models.com jest jedną z 3 najseksowniejszych modelek. A Anna Wintour nazwała ją najgorętszą modelką świata. Może zamiast zamartwiać się swoimi niedoskonałościami warto pokochać siebie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to www.sweetcaptcha.com:80 (Connection timed out) in /wp-content/plugins/sweetcaptcha-revolutionary-free-captcha-service/library/sweetcaptcha.php on line 73
Couldn't connect to server