MARIAŻ MODY I SZTUKI

Można wiele niepochlebnych słów mówić o biznesie mody. Ale przecież kilka domów mody to współcześni mecenasi sztuki. Wielu uważa, że moda nie jest sztuką, a  jednak projektanci i artyści  często tworzą udane związki. Inna forma propagowania sztuki. Często wystawy mody odbywają się we wnętrzach muzealnych, w nowojorskim Met, a Victoria&Albert to londyńskie muzeum poświęcone kostiumowi, modzie. Szalona Elsa Schiaparelli w latach 30. zapraszała do współpracy artystów, płacąc im wysokie wynagrodzenie. Niesamowity Salvador Dali tworzył dla niej wystawy, wzory na sukniach, scenografie do pokazów, współpracował z nią Jean Cocteau szkicując projekty sukien. U niej nawet guziki i torby były małymi dziełami sztuki. Do jednej z kolekcji ceramiczne guziki w kształcie instrumentów muzycznych, zabytków Paryża wykonał Giacometti. Elsa miała niesamowite pomysły – jeszcze przed wojną zaprojektowała torebki w kształcie wieży Eiflla i innych budynków, ale to nie było ich największą atrakcją – torebki miały wmontowane wewnątrz światełko zapalające się po otwarciu oraz melodyjkę, żeby nie zapomnieć zamknąć torebki . Pablo Picasso namówił ją do wprowadzenia fragmentów z gazet jako nadruki na materiale. Pomysł zrealizowała na kostiumach kąpielowych i bluzkach. Jak widać John Galliano „odgrzał” po latach pomysł Picassa. Wielu kreatorów projektuje stroje do oper i baletów. Coco Chanel stworzyła przepiękne kostiumy dla Baletów Rosyjskich (Le train blue), stroje sportowe, które znalazły się później w kolekcji. Teraz Ricardo Tisci  projektuje dla Opery Paryskiej. Domy mody wspierają działania twórców. Zakładają fundacje i pomagają zrealizować artystyczne wizje. Prym wiedzie Miucci Prada i jej mąż Patrizio Bertelli. Sami uwielbiają sztukę i posiadają ogromną kolekcję, dla której poszukują idealnego miejsca. Ale na ich koncie jest więcej niezwykłych działań. W biurze zainstalowana jest dziwna tunel –zjeżdżalnia. Szyld i buty Prady wykorzystali artyści Michael Elmgreen i Ingar Dragset ustawiając na pustyni butik,  a właściwie jego atarpę. Nowojorski butki Prady na Soho powstał w dawnym muzeum Guggenheima, a za jego projektem stał jeden z ciekawszych artystów współpracujący z Miuccią. Dziełem Rema Koolhaasa jest też Transformer – obiekt, który może zmieniać swój kształt stając się galerią lub salą pokazową.

Fundację sztuki założył także szacowny dom jubilerski – Cartier. Niezwykle atrakcyjne miejsce mieści się w budynku zaprojektowanym przez Jeana Nouvela (14 dzielnica przy blv Raspail), przezroczysty pawilon robi wrażenie. To tutaj znajdują miejsce wystawy pokazujące to, co najlepsze, najbardziej konsekwentne, najbardziej wyraziste dla sztuki współczesnej. 

Współpracować z artystami uwielbia Marc Jacobs. Zaproszał ciekawych artystów do odświeżenia wizerunku marki Louis Vuitton. Okazało się to strzałem w dziesiątkę i doskonałym biznesem. Współpracował z Japończykiem Takashi Murakami, który namalował na torbach swoje charakterystyczne motywy – torebki to sprzedażowe hity. Współpraca z Richardem Princem była inspiracją do zaprojektowania kolekcji na wiosnę 2008, a sam artysta przeniósł swoje najbardziej znane obrazy z serii Nurse na akcesoria. Yayoi Kusama znana z kropek użyczyła je na akcesoria i ubrania. To tylko niektórzy artyści tworzący dla Louis Vuitton. Marc Jacobs zaprosił polskiego malarza, Sasnala do udziału w reklamie.

Dom mody LV wykorzystał ten zabieg ponownie zapraszając artystów ulicznych do zaprojektowania wzorów na apaszki. Trójka z różnych stron świata przedstawiła swoją wizję – Indonezyjczyk Eko Nugrobo, Eine z Wlk Brytanii oraz Tunezyjczyk El Seed.

Rzeźba Mitoraja znalazła się w towarzystwie niezwykłych kreacji mistrza Valentino.

I na koniec coś na pograniczu mody i sztuki. W jesiennym sezonie możemy zachwycać się biżuterią duetu Anny Orskiej i Anny Marii Jopek (dla W.Kruk). Piosenkarka przygotowała szkice biżuterii, a projektantka pomogła zrealizować te marzenia (biżuteria jest wykonana ręcznie). W efekcie powstały proste, geometryczne wisiory, kolczyki ze srebra, onyksu, agatu. Kolekcję „Wokaliza”  można dowolnie łączyć. Kiedyś ten pomysł wykorzystała już  Coco Chanel projektując efektowną biżuterię w latach kryzysu. Wieloczęściowe kolie, naszyjniki z ogromnym zapięciem, które można było dzielić na części i otrzymywać nowe modele. Może jesienią znajdziemy czas na wizytę w muzeum.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>