WEDDING DRESS

Nie wiem dlaczego, ale styczeń kojarzy mi się z panną młodą. Mimo, że w nazwie miesiąca nie ma charakterystycznego „r”, przynoszącego młodym szczęście. Suknie ślubne to temat specyficzny. Rządzą się swoimi prawami. Obowiązują tendencje, ale nie są związane z ogólnie panującymi. Suknia ślubna zależy od religii i obyczajów kulturowych. Już od wieków średnich suknia miała odzwierciedlać status społeczny panny młodej, powielała kroje obowiązujące w danych epokach. Biel nie zawsze związana była ze ślubnym strojem. Maria Stuart poślubiając Franciszka II zmieniła kolor sukni na biały, co potraktowano jako złą wróżbę, bo biały był kolorem żałoby we Francji. Podobnie jest w krajach azjatyckich. Kobiety wybierały suknię, którą można było jeszcze kilkakrotnie założyć. Biel sukien ślubnych rozpowszechniła się po 1840r., kiedy królowa angielska, Wiktoria poślubiając księcia Alberta założyła białą, suknię ślubną.

Tradycyjnymi kolorami były błękit i róż. Wiele przyszłych panien młodych kopiowało jej wizerunek. Biel kojarzona była z czystością, niewinnością. Stała się symbolem dziewictwa. Zaskakującym jest fakt, że zwyczaj błękitnego elementu, (obecnie jeden z popularniejszych przesądów – obowiązkowa błękitna podwiązka), najczęściej wstążki obowiązuje już od XVI w., symbolizującego czystość panny młodej.

Po I wojnie światowej suknie ślubne zaczęto skracać. W latach 20. i 30. popularne były kreacje kończące się przed kolanem. Wygląd sukni ślubnej zmienił wybuch II wojny światowej. Ubrania musiały stać się użyteczne i wygodne. Co ciekawe, tworząc ślubne stroje, zaczęto inspirować się wojskową sylwetką – charakterystyczną cechą stały się szerokie ramiona, wąskie talie i błyszczące materiały. Po II wojnie światowej kobiety pokochały koronki, a suknie ślubne były skromne, z długim rękawem.

 Wynalazek telewizji rozpowszechnił wizerunki gwiazd szklanego ekranu. Ludzie naśladowali swoich idolów. Lata 70 – lata wolności, więc panny młode zakładały do ślubu spodnie i dżinsowe ubranka. Bianca Jagger wybrała biały kostium, zaprojektowany przez męskiego krawca Tommy’iego Nuttera, założony na gołe ciało.

Sharon Tate na ślub z Romanem Polańskim wybrała białą mini sukienkę.

Pamela Anderson poszła na całość – na swój ślub w Saint Tropez (2006r.) założyła białe bikini i buty na obcasie. Można i tak.

Kilka sukien ślubnych znanych kobiet było pokazywane przez media, przeszło już do historii. Kopiowane, powszechnie dyskutowane, stały się tematem tabloidów.

Pierwsza była królowa Wiktoria, jej biała suknia wywołała wiele plotek, nazywano ją wielką romantyczką, ale przecież wyszła za mąż z miłości. Założyła białą suknię z satyny I koronek, we włosy wpięła kwiaty pomarańczy. Kobiety zapragnęły wyjątkowego stroju na ten dzień, najlepiej w kolorze bieli.

Kolejna warta wspomnienia jest suknia Grace Kelly. Bajka o Kopciuszku poślubiającym księcia urzeczywistniona. Jej suknia ślubna w kolorze kości słoniowej stała się kanonem mody ślubnej i wzorem do naśladowania.

Wykonana z ponad 25 metrów tafty oraz zabytkowych  koronek z XIX wieku, które książę Rainier odkupił od muzeum. Suknia była prezentem od jej wytwórni filmowej MGM. Jej współczesną wersję mogliśmy podziwiać w ubiegłym roku podczas szeroko omawianego ślubu Kate Middleton z księciem Wiliamem.

Tym wydarzeniem żył świat. Suknia ślubna wybranki księcia Williama była najpilniej strzeżoną tajemnicą. Spekulowano, który z angielskich projektantów ją zaprojektował. Wybrano Sarah Burton z pracowni Alexandera McQueena. Jedno jest pewne – suknia Kate ukształtuje rynek mody ślubnej na najbliższą dekadę.

Suknie przyszłych księżnych brytyjskich wywoływały najwięcej emocji. Podobnie było kilkanaście lat wcześniej, kiedy Diana poślubiała księcia Karola. Lata 80. Model długo powszechny na rynku mody. Diana miała na sobie zaprojektowaną przez Elizabeth i Davida Emanuelów suknię z jedwabnej tafty z bufiastymi rękawami i ozdobionym falbankami dekoltem, dodatkowo koronką, ręcznym haftem, cekinami i 10 tysiącami pereł oraz prawie ośmiometrowy tren z tafty koloru kości słoniowej.

Ta suknia doczekała się nawet własnej biografii autorstwa projektantów, Davida i Elizabeth Emanuelów: A Dress for Diana.

Suknię, którą Jacqueline założyła na ślub z Johnem Kennedy’m zaprojektowała Ann Lowe. Kreację szyto przez dwa miesiące, na jej wykonanie zużyto prawie 50 metrów jedwabiu.

Suknie ślubne i projektanci to moda XX wieku. Pokazy kończyły się finałową, ślubną suknią, niekoniecznie w kolorze białym. Suknię dla małżonki Toma Cruise’a, Kate Holmes zaprojektował Giorgio Armani. A dla Ivanki Trump Vera Wang (znów inspiracja Grace Kelly).

O przygodzie mody i białej sukni ślubnej opowiada scena z “Sexu w wielkim mieście”, kiedy Carrie Bradshow bierze udział w sesji zdjęciowej dla Vogue’a, jako przyszła 40-letnia panna młoda.

Z sukni ślubnych znani są polscy projektanci, Maciej Zień, Gosia Baczyńska, a teraz Brzozowski&Paprocki. Gosia zaprojektowała niezwykłą suknię dla Małgorzaty Kożuchowskiej, całe wydarzenie publikowane było w Vivie.

 Dwie sukienki przygotowane dla słynnych modelek Kate Moss i Anyi Rubik też będą naśladowane.

W Polsce nadal obowiązuje mit sukni ślubnej – księżniczki, popularnie zwanej bezą. Panny młode wydają znaczne sumy na suknię założoną na jeden raz. Rekordzistkami są romskie panny młode. Znakomity dokument „170 kilogramów szczęścia” opowiada o zwyczajach Romów. Bohaterka filmu szyje suknie ślubne wg marzeń przyszłych panien młodych. A one ścigają się, by ich suknia była większa, strojniejsza i bardziej imponująca od pozostałych. Często kreacja waży więcej niż panna młoda i kosztuje fortunę.