SWAP MNIE……..

Mimozami jesień się zaczyna… I rzeczywiście czuć już jesienną porę roku w powietrzu. Chłodniej, dni coraz krótsze. Zmieniły się wystawy w sklepach. Po wakacjach, wyjazdach została opalenizna, zdjęcia w laptopie i wspomnienia. Powoli zbieramy się do uporządkowania garderoby. Czas wymienić letnie ubrania na te cieplejsze. Wietrzymy garderobę, krytycznym okiem oglądamy okrycia jesienno-zimowe, buty, dodatki. Zastanawiamy się co jeszcze założymy, a co już pójdzie do lamusa. Po raz kolejny zastanawiamy się co wyrzucić, a co zostawić. Niektórych rzeczy wyraźnie nam żal. Bo może jeszcze założymy, łudzimy się, że schudniemy I zmieścimy się w ubrania o rozmiar za małe, a może się jednak przyda, chociaż nawet tego nie miałam na sobie. Trudno się rozstać. Bilans przeglądu nie wygląda zachwycająco. Sporo rzeczy, nietrafione inwestycje z ubiegłego sezonu, ulubione rzeczy mają już wyraźne ślady zużycia. Vintage look nadal obowiązuje, ale chodzi tu raczej o sięganie po ubrania z minionych dekad, a nie o zniszczony look. Wymiana jesiennej garderoby na nową to inwestycja “bijąca po kieszeni”, a raczej po koncie. Co zrobić, żeby mieć nowe rzeczy, pozbyć się tych, których nie nosiłam I poprawić sobie nastrój?

I tutaj pojawia się idealne rozwiązanie. SWAP (ang. zamiana, wymiana, przehandlować, wymienić się) proste słowo, ogromne możliwości. Polski odpowiednik – wymiana, wymiennik. Obowiązuje prosta zasada – nie kupuj, gdy możesz wymienić, nie wyrzucaj, jak możesz oddać. Moda na SWAP dotarła do Polski na początku kryzysu. I nie jest to tylko modny trend, ale life style. Możliwości jest wiele. Dzięki internetowi oczywiście. Wymiana rzeczy w wielu miastach organizowana jest jako ciekawe wydarzenie. Niektóre mają już swoją historię, jak “Uwolnij Łacha”. To dobry sposób na spędzenie weekendu w fajnym miejscu. Sprawdzasz w internecie, robisz porządek w szafie, pakujesz torbę I ruszasz na spotkanie. Miło spędzony czas, może pozbędziesz się niechcianych ubrań, nietrafionych prezentów I sama trafisz nowe zdobycze. Do tego ciekawe rozmowy, poznajesz nowych ludzi, próbujesz nowych smaków. Do tego poczucie uczestniczenia w ważnym wydarzeniu, bo po pierwsze jestem proekologiczna, ekonomiczna I etyczna (nie wyrzucam rzeczy, ale je wymieniam, nie kupuję nowych niepotrzebnych, nie napędzam rozbuchanego konsumpcjonizmu). O popularności tych imprez świadczy ich cykliczność. Możliwości jest wiele. Spotkania młodych matek – wiadomo dzieci rosną szybko. Nic prostszego jak spotkać się z innymi matkami, zamienić ubranka, zabawki, książki, a do tego wartość dodana – rozmowy z innymi matkami, a dzieci mogą się pobawić. Organizatorzy dbają o atmosferę. Wielu z nich organizuje zbiórki darów dla domów samotnej matki, schronisk. Często niesprzedane, niewymienione ubrania trafiają do potrzebujących. Poza wieloma korzyściami, kilkoma nowymi znajomymi, masz poczucie spełnienia dobrego uczynku. Popularne stają się imprezy, na których można wymieniać rzeczy zrobione przez siebie. Każda impreza ma swoją myśl przewodnią. Ja polubiłam SWAP. Ten bardziej prywatny, czyli SWAP Party. Przewietrzam swoją garderobę, znajduję rzeczy, o których dawno zapomniałam. Już ich nie założę. Mail, sms do przyjaciółek. Każda przynosi coś – wino, przekąski, ubrania. Cudownie spędzony wieczór. Pozbywam się niechcianych rzeczy, nie koniecznie za pieniądze. Przyjaciółka zrobi mi projekt zaproszenia, a inna upiecze tort. Za płaszcz zyskuję nową torbę. Korzyści obopólne. Fashion victims też polubiły SWAP, może bardziej ekskluzywny, elitarny.  Torebka Chanel za Louis Vuitton. Ale to tylko ułamek niezwykle ciekawego zjawiska. Wymiana ubrań, przedmiotów jest miła. Ale można wymienić więcej. Umiesz coś dobrze, super gotujesz? Dlaczego nie podzielić się swoimi talentami z innymi? Nie wiesz jak się do tego zabrać? Warto poszukać w sieci. Bank Czasu, Wymiennik – wymieniasz swoje umiejętności na inne. Wymiennik to społeczność ludzi, którzy wymieniają się między sobą usługami i rzeczami. To również miejsce w internecie, gdzie pojawiają się ogłoszenia i oferty – od naprawy rowerów przez lekcje niemieckiego po warzywa z przydomowego ogrodu. Ale w odróżnieniu od innych platform, tutaj istnieje możliwość mierzenia i zapisywania wartości krążących między osobami rzeczy i usług. Zostaje zachowana równowaga między dawaniem a braniem. Ideał? Ale prosty w obsłudze. Chcesz zjeść coś pysznego, więc szukasz właściwego ogłoszenia. Zjadasz przepyszną kolację, a do tego poznajesz ciekawą osobę. A ona zapisuje na swym koncie punkty, tzw. alterkami. Zostają one odjęte z twojego konta. Więc starasz się, żeby ktoś skorzystał z twoim umiejętności, żebyś podbudowała stan konta. Zasada jest prosta, bo nie wymieniasz się czymś z osobą, od której coś bierzesz. Możesz swoje umiejętności przekazać innej osobie, obowiązuje jedna waluta – płacisz i zarabiasz alterki. Tworzy się alternatywny rynek – społecznościowy system wymiany. Ja jestem już uzależniona od wymian. Przygotowuję kolejną, jeszcze kilka rzeczy powinno zniknąć z mojej szafy.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to www.sweetcaptcha.com:80 (Connection timed out) in /wp-content/plugins/sweetcaptcha-revolutionary-free-captcha-service/library/sweetcaptcha.php on line 73
Couldn't connect to server