ŚWIĄTECZNE TRENDY

Do tej pory żyłam w nieświadomości. Wydawało mi się, że święta Bożego Narodzenia spędzamy tradycyjnie, tak jak to dawniej bywało. Szykujemy wigilijne potrawy, nadal obowiązuje dylemat czy barszczyk z uszkami, czy grzybowa, choinka pachnie choinką, a tutaj ze zdziwieniem dowiaduje się, że tradycja jest modyfikowana. Nowe czasy, nowe wyzwania, święta też muszą dostosować.

Czy bożonarodzeniowe drzewko może podlegać trendom? Znana trend watcherka, Zuza Skalska proponuje własną, modną wersję.

Przecież lubi się stroić….lubi błyskotki i świecidełka. Zielona jodła, świerk odchodzą do lamusa. Teraz choinka ma malowane końcówki, na biało, srebrno, złoto, z brokatem… choinkowy manicure. Wymarzoną choinkę można sobie zamówić. Dla dziewczynki może być w kolorze różowym, z lalką Barbie, lub przytulankami, dla smakoszy może być obwieszona rarytasami kulinarnymi, do zjedzenia. dla piwoszy..Nawet nie musi mieć igieł. Dmuchana nie stoi na podłodze – Balloon Tree to nowy sposób na oderwanie się od ziemi. Choinkę można zrobić samemu, majsterkowicze polubią choinkę, na której gałązki są przybite do metalowego stelaża, trochę rustykalnie – Twig Tree. A dla majsterkowiczów, zrób to sam.

Dla praktycznych drzewko z tektury, które daje się składać, można po świętach przechować w pawlaczu. Dla lubiących czytać z książek, nie muszą sięgać do biblioteczki. Okazuje się, że choinka nie musi być zielona. Może być w dowolnym kolorze, dla fashionistów w tym najmodniejszym danego sezonu. Wystarczy farba w spray’u i już mamy choinkę w wymarzonym kolorze. Nawet możemy ją spryskać zapachem świeżego drzewka. Tak naprawdę to można klasyczne drzewko zastąpić inną jego wersją – światełka, naklejki na ścianie w kształcie choinki, wystarczy tylko uruchomić wyobraźnię. Choinka może być z książek, paczek, tkaniny… może mieć oryginalne ozdoby zrobione własnoręcznie, i wcale nie muszą to być bombki. Miasta też prześcigają się w oryginalnych choinkach. 

Tokijska

Dziwaczna, czy oryginalna?

Czyżby rodziła się nowa tradycja? Więc może proponuję dla uwielbiających luksusowe marki choinkę ozdobioną metkami domów mody. Dla uzależnionych od logo – choinkę w luksusowej torbie, z apaszką Hermesa i gwiazdami Toma Forda. Może to jest jakiś pomysł dla domów mody? Powinni wypuścić specjalną, limitowaną wersję swoich drzewek, choinka Gucci, Prada, Lanvin…. I ekologiczna choinka Stelli McCartney. A co by nam zaproponował Karl Lagerfeld? Czarną choinkę z czarnymi bombkami we wzór chanelowskiego tweedu, czy pikowanej 2.55 i złotymi łańcuchami? Jeśli pojawią się takie drzewka to proszę o przesłanie na konto udziałów w zysków ze sprzedaży. Choinka jest tylko symbolem świąt. Ale szaleństwo świąteczne przybiera coraz dziwniejsze formy. Ameryka lubi święta od dawna. U nich świąteczne zawrót głowy zaczyna się tuż po Halloween. Dynie przerobione na zupę, indyk zjedzony, więc można myśleć o kolejnej okazji do wydawania pieniędzy. Amerykanie uwielbiają blichtr, więc u nich święta muszą być udekorowane. Świeci się. Szczególnie właściciele domków prześcigają się w dekoracjach świątecznych. Domy i ogrody są udekorowane tysiącami światełek. Rekordzista umieścić około 200tys lampek. Niektórzy boleśnie to odczują, rachunki za prąd mogą osiągnąć nawet 3 tys. $.   Inną fantazją amerykańską są dekoracje świąteczne i nie chodzi tu o dekoracje domu. Amerykanie lubią wszystkie świąteczne symbole. Choinkę ubierają już w listopadzie, najpóźniej  w pierwszych dniach grudnia. Sami też starają się podkreślić ten świąteczny nastrój. Popularne są wszystkie przedmioty z gwiazdkami, choinkami, reniferami. W kolorze czerwonym lub zielonym. Można zakupić sobie czapeczkę z pluszową choinką. W wigilię najpopularniejszym ubraniem są sweterki z motywami świątecznymi. Nasi czworonodzy przyjaciele też świętują. Noszą rogi reniferów i mają swoje świąteczne ubranka, nie tylko czapeczki, szaliczki, ale sweterki, kurteczki i specjalne kostiumy, np. Śnieżynki, czy Mikołaja. Do tego można sprawić im fantastyczne prezenty, w tym roku popularne są gry planszowe dla psów, rozkładane łóżka, czy inteligentne kuwety dla kotów. Po drugiej stronie globu jest jeszcze większe szaleństwo. Prym wiodą Chiny. No cóż jest to największy producent dekoracji i prezentów świątecznych. Ale że sami ulegają magii zakupów na Boże Narodzenie? Po prostu są uzależnieni od shoppingu, a każda okazja do wydawania pieniędzy jest dobra. Nawet jak nie są katolikami. Powstają nawet lokalne wersje kolęd.Chińczycy lubią karaoke, więc uczą się śpiewać w oryginalnym języku. Nie zdziwi nas więc kolęda „ Bóg się rodzi” śpiewana przez chińskie dzieci. Pekin żyje świętami, sprzedawcy, kelnerzy noszą od początku grudnia czapki Mikołaja.

Można nawet zamówić specjalne, wigilijne kolacje. Może nie ma na nich tradycyjnych potraw, ale próbują, kapusta kiszona? Nie ma problemu. Największym dylematem są dla nich prezenty. Mają tak szeroką i bogatą ofertę, że nie wiadomo, co wybrać z masy.

Ja jednak wybieram tradycyjne święta, takie jakie zapamiętałam z dzieciństwa. Może już nie ma Mikołaja, może więcej pomaga się mamie w wigilijnej kolacji, ale przeżycia są podobne. I ta sama magia. Magia jedynego takiego dnia, kiedy jesteśmy razem, blisko.

PS na białe święta nie mamy nadziei, bo aura bardziej przypomina Wielkanoc, to proponuję przepis na śnieg własnej roboty – można nabyć pieluchy, wydobyć ich wnętrze i podlać wodą, taki śnieg utrzymuje się nawet 2 lata.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>