ŚWIECI SIĘ

Mimo kryzysu moda nie rezygnuje z luksusu. Wręcz przeciwnie, rynek towarów luksusowych ma się dobrze. Swarovski słynie  z oryginalnych kryształów,

 Swarovski i Philips

którymi można ozdabiać wszystko. Umiejętnie oświetlone wydobywają swój piękny blask.

W londyńskim butiku można zakupić nawet papeterię ozdobioną kryształkmi. Firma słynie z ciekawych pomysłów i zaprosiła do udziału znanych projektantów, architektów, aby spojrzeli inaczej na kryształy i wykorzystali je na nowo. Zaha Hadid jak zwykle zaskoczyła nowoczesnym pomysłem. Ale mnie najbardziej podobał się pomysł umieszcenia ponad 600 okrągłych pryzmatów, które umieszczone pod różnym kątem różnie załamywały światło, co w efekcie budowało obraz Mony Lisy w lustrze naprzeciw pryzmatów.

Ale miało być o ozdobach w modzie. Za chwilę Sylwester, a potem okres bali, karnawałowych spotkań. Czas pomyśleć o czymś nowym, co odmieni sukienkę, czy uczyni naszą kreację niepowtarzalną. Moda w tym sezonie pokochała ozdoby. Coraz częściej docenia się kunszt zapomnianego rzemiosła.

Balmain

Precyzyjne hafty, żakardowe tkaniny podkreślają niepowtarzalny charakter kreacji.

Valentino AW 2012

Do tego bogactwo koronek, czy ich drukowanych imitacji.

Mała czarna wcale nie musi być mała.

Gucci AW 2012

Przepiękne, długie wieczorowe suknie w czerni proponuje dm mody Valentino.

No i cekiny, które od kilku sezonów nie wychodzą z mody, a ich różnorodność budzi podziw dla wyobraźni ich twórców. Matowe, jak pokryte woskiem, mat łączony z błyskiem, który pojawia się dyskretnie podczas ruchu, szare, złote, miedziane…..

Elie Saab AW 2012

Na przekór oszczędnym czasom zimowe kolekcje przyprawiały o zawrót głowy. Każdy kolor może połyskiwać.Zimowy pejzaż inspiruje projektantów, koronki, połyskliwy brokat w odcieniu śnieżnej bieli skrzą się jak śnieg w mroźny, słoneczny dzień.

Czarny też może błyszczeć, lakierowane powierzchnie odbijają światło.

Głęboka czerń i ciemna zieleń w welurowych kreacjach zachwyca w projektach Fridy Giannini dla Gucci.

Haider Ackermann też zachywa się połyskliwymi tkaninami. W jego kolekcji ubrania wyglądają jakby zrobione z arkuszy miedzi.

Złoto i srebro chętnie wykorzytują projektanci w zimowych kolekcjach. I nie tylko w wersji de lux czy błyszczącej. Matowe, metaliczne odcienie też są popularne.

Pomysłów poszukuje się w przeszłości. Nowa wersja słynnej adaptacji Fitzgeralda „Wielki Gatsby” z Leonardem di Caprio i Carey Mullingam przypomniała o szalonych latach 20. Era jazzu, Art Deco widoczne są w wielu kolekcjach. Geometryczne podziały nawiązujące do sztuki z Art Deco, obniżona talia jak w modzie z lat 20. Kolekcja Michela Korsa przywołuje tamte czasy. Modelki w pięknie modelowanych sukienkach, ze złotych, srebrnych cekinów o obniżonej talii i wirującym dołach doskonale wyglądałyby na parkiecie tańcząć charlestona.

Do tego metaliczny połysk. Nawet nie w przenośni. Bo znany ze swoich metalurgicznych upodobań Paco Rabanne w tym sezonie wprowadzi na wybieg sukienki jakby zrobione z metalu.

To ukłon w stronę mistrza, który już nie projektuje. Sam nazywany był metalurgiem, bo jego kreacje często nie były szyte, a właśnie łączone metalowymi elementami.

Asystowałam na back stage’u ekipie Paco Rabanne, jak pokazywał swoją kolekcję w Warszawie, najważniejszym narzędziem były małe obcęgi, a nie szpilki. Paco Rabanne – z wykształcenia był architektem, stąd może jego upodobanie do składania z elementów, praktykował u największych projektując biżuterię dla Givenchy, Diora, Balenciagi. Znany był z używania niekonwencjonalnych materiałów, metal, plastik, papier.

Donatella Versace w zimowej kolekcji zapatrzyła się także w mistrza metalu. Jej sukienki wyglądają jak „utkanie” z metalowych oczek, płytek. Elie Saab też zachwycił się latami 20.

w jego kolekcji jak zwykle dominują eleganckie, długie suknie z seksownymi rozcięciami.

Połyskują cekiny.

Wraca biżuteria i to w dużych ilościach.

Biżuterię kocha Alber Elbaz projektujący dla Lanvin. Jego kreacje ozdobione są często na całej powierzchni inkrustacją z kamieni. To już nie tylko naszyjniki, ale swgo rodzaju dzieła sztuki jubilerskiej.

Miucci Prada nawet  dzienne ubrania ozdobiła biżuteryjnymi, metalicznymi elementami.

Przypomina to trochę „zrób to sam”.

A ci co lubią klasykę zawsze mogą wybrać połączenie bieli i czerni.

Błyszczą nie tylko ubrania, połyskują buty,

torby.

I biżuteria…Nie musi być prawdziwa. Sztuczną biżuterię do mody wprowadziła Coco Chanel. To ona pokazała jak z klasą nosić sztuczne perły.

W pewnych kręgach perłowy naszyjnik jest symbolem statusu. Patrz Julia Child.

No cóż może nie wszystkich przekonałam do błyskotek. Ale wersja mini – połyskliwy makijaż, brokat na powiekach, metal na paznokciach.

MODNEGO 2013 ROKU.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie op