ŚWIĘTA, DREAM TIME

To moje ulubione święta, powiem więcej, uwielbiam sam czas przygotowań… oczekiwania na pierwszą gwiazdkę. To najpiękniejszy czas w roku. Wiem, że nie wszyscy tak myślą, trudno, nie będę nikogo namawiać do polubienia świąt.

INNY POMYSŁ NA ŚWIĘTA – zamiast siedzieć w domu wyjedź – w góry, lub cieplejsze klimaty. Można sprawić sobie prezent i zaplanować wyjazd roku, czy podróż marzeń. Lub zorganizować spotkanie dawno niewidzianych przyjaciół. Znam osobę, która co roku organizuje spotkania swoich przyjaciół, a ma ich wielu, planując całą oprawę, ma to być wyjątkowe święto. No cóż, ja jednak lubię spędzać wigilię ze swoją rodziną, tak jak pamiętam z dzieciństwa. Ale tworzę nowe rytuały, nową tradycję. Ważne jest, żeby to był naprawdę cudowny czas.

Zresztą obojętnie, gdzie spędzamy święta warto zadbać o oprawę, świąteczną atmosferę, wystarczy kilka pomysłów i już można wyczarować niepowtarzalny nastrój.

Na pewno warto pomyśleć o oświetleniu. I to już najlepiej od początku grudnia, kiedy dni coraz krótsze… migoczące, pachnące świece to oczywiście majątek puszczony z dymem.

Ale wystarczą dwie świece aromatyczne – pomarańcza z cynamonem, czy wanilia, imbir i dom pachnie świętami, wersja ekonomiczna – tea lighty w efektownych oprawkach.

lampionach. Zamiast świec można pomyśleć o światełkach – tutaj duże pole do wykazania kreatywności, zaplanowania jakie i jak rozmieszczone.

Światło jest potrzebne do zbudowania atmosfery i poprawy nastroju. Szczególnie teraz, kiedy dni są tak krótkie.

Szczęśliwcy mają kominki… i to jakie!

Jeśli mowa o zapachu to warto pomyśleć o nim w innej wersji – duńska projektantka zamraża kawę z laską cynamonu, niemieckie gospodynie ozdabiają goździkami pomarańcze. A na tydzień przed świętami proponuję pomyśleć o własnych ciasteczkach – najlepiej imbirowych – pachną magią świąt. Przepis jest prosty, można je zagniatać razem z dziećmi. Wycinanie kształtów wg naszej inwencji, pomocne mogą być foremki.

Zamknięte w blaszanych pudełkach rozkosznie pachną, aż kręcą w nosie po otwarciu. Z dodatkiem gorącej, białej czekolady do picia (ew. gorzkiej) stanowią rozkosz dla podniebienia. Choinka – dbam o przyrodę, ale jednak sztucznym choinkom mówię nie. chyba, że takiej białej. 

Cięte zalegają rynki, bazarki. Jeśli jakieś nie przytulę do domu skończy marnie… alternatywą jest zakup choinki w doniczce u rekomendowanego ogrodnika.

Zwolennicy klasycznej i nudnej już gwiazdy betlejemskiej kręcą nosem na przepięknego, smukłego amarylisa, który rozwija swoje wdzięki stopniowo…warto poczekać na widok pełnej korony.

Ostróżka, żarnowiec, śnieguliczki zanurzone  w wodzie, jemioła – klasyka gatunku. Można ozdabiać gałęzie znalezione podczas spaceru, dekorować wg własnego uznania i pomysłowości.

A dla poszukujących kilka innych propozycji:

CHOINKA HAND MADE – z papieru, czy pudełek, bombek.

Ważny jest stół wigilijny, albo świąteczny. Ja improwizuję, mimo iż zawsze obiecuję sobie, że zaplanuję jego wystrój, to po prostu nie pamiętam o swoich deklaracjach. Kilka prostych podpowiedzi :

- po pierwsze kolorystyka – biała, złoto/czerwona, srebrna, z granatem, czernią, możliwości jest kilka.

- po drugie stylizacja… klasycznie, rustykalnie, minimalistycznie, barokowo, artystycznie? Wybór należy do nas, do tego decyzja o zastawie, sztućcach, obrusie, serwetkach,

- po trzecie – dodatki i to lubię najbardziej. Ja zmieniam także oprawę krzeseł na świąteczną. Na koniec nie zapominajmy, że na stole muszą zmieścić się jeszcze jakieś potrawy.

O prezentach było już wcześniej.

Ale można je inaczej wręczyć, niż przy pomocy tradycyjnego św.Mikołaja.

A teraz czas dla nas. Święta powinny być przyjemnością, więc zadbajmy także o siebie. Nigella Lawson twierdzi, że święta to czas radości, więc spędzajmy je szczęśliwie. Znajdźmy czas dla siebie. Teraz można zamówić serwis usług do domu.

Ubiór pomaga w podtrzymaniu dobrego nastroju. Nie myślę tutaj o wystawnych kreacjach, ale o pomyśle na swój wygląd. Najprostszy to dobra bluzka +spódniczka +biżuteria. Warto pomyśleć o innym stroju niż na co dzień. Doskonale sprawdza się klasyka z odrobiną inwencji. Akcent czerwieni, czy metaliczny połysk. I raczej nie sięgajmy po świąteczne symbole, reniferki, choinki, mikołaje… Szalone pomysły muszą poczekać na Sylwestra i karnawał. I tak strój zajmie nam mniej uwagi niż małżonce księcia Williama, Kate spędzając pierwsze święta z rodziną królewską musiała przygotować kilka kreacji na różne okazje, codzienny strój na śniadanie, elegancki do kościoła,

sukienkę na lunch, sukienkę koktajlową na popołudniowego drinka i długą suknię na wieczorny posiłek.

A wieczorem świąteczne przeboje Michaela Bubble przy świecach, choince… wprowadzają w świąteczną atmosferę. No cóż właściwie wszystko przygotowane, prezenty zapakowane, potrawy czekają na gości… choinka mruga magicznym światełkiem… czekamy na pierwszą gwiazdkę i pierwszych gości…