W ROLI GŁÓWNEJ – SPÓDNICZKA

Z małym zaskoczeniem usłyszałam, że 30 października to Światowy Dzień Spódnicy. Czyżby kobiety chciały uhonorować tą część garderoby, uznawaną za jedną z najbardziej kobiecych? I dość długo zarezerwowaną tylko dla kobiet. A może to mężczyźni zapragnęli, by kobiety porzuciły spodnie i założyły spódniczki? Trudno ustalić, kto chciał uhonorować spódniczkę. Warto z okazji święta przypomnieć jej urok, lekko zapomniany przez zastępujące ją spodnie. Wolimy spodnie, bo są wygodniejsze, nie trzeba uważać w jaki sposób się siada, układa nogi, nie wymagają noszenia rajstop, które „puszczają oczko” w najmniej odpowiedniej chwili.

Spódniczka, skirt (ang.), jupe (franc.), gonna (włoski), rock (niem.), 裙子(chiński). Obojętnie w jakim języku oznacza to samo, kawałek materiału okrywający nogi, zaczynający się w talii lub lekko poniżej jej. A czym różni się od sukienki? Podobno szybciej się ją zdejmuje.

Historia spódniczki jest interesująca. Przeglądając historię mody znalazłam informację, że pierwsze spódniczki były znane już w III tys. pne.

Kawałek materiału owijany wokół bioder sięgający do połowy łydki (tzw. kaunakes) to pierwotna forma spódniczki, ale… nosili ją w Sumerze mężczyźni. Pojawiła się także na Krecie, tym razem w wersji z falban – jej różne fasony możemy oglądać na figurkach bogini z Knossos.

Wieki średnie zapomniały o spódnicy, może była zbyt frywolna? W 18.wieku pojawiła się tzw. suknia dwudzielna, wymyślona po to, żeby kobieta mogła jeździć konno. Zwolenniczką spódnicy z żakietem była cesarzowa Eugenia. Druga połowa 19. wieku to odkrycie jej zalet. Wreszcie ją doceniono, chociaż nadal grała drugoplanową rolę. O spódniczkę walczyły sufrażystki. Noszona na halkach, zestawiana z jedwabną bluzką stała się strojem guwernantek, ekspedientek, pracujących kobiet. Do popularności spódniczki przyczynił się rozwój turystyki (obowiązywała kraciasta spódniczka + bluzka) oraz podróże.

Wiek 20. to czas spódniczki, już w 1900r. modna jest długa spódnica dopasowana na biodrach. Szalone lata 20 sprzyjały jej powodzeniu. Coco Chanel wylansowała modę na luźny, dżersejowy żakiet noszony do prostej spódniczki.

Zmieniła się jej długość – obowiązkowo sięgała za kolano. Do upowszechnienia spódniczki przyczynił się sport, bo jak odbijać piłeczkę tenisową w sukience?

I wreszcie rok 1949. Spódnica stała się obiektem pożądania. A to za sprawą Christiana Diora i jego New Look. Po okresie wojny, niedostatku zaczął lansować modę na luksus i kobiecość. Zaproponował szerokie spódnice z koła, na uszycie, których zużywano nawet kilka metrów materiału. Kobiety pokochały Diora i jego modele.

Spódniczka ze względu na swoją praktyczność wypierała sukienkę, była doskonała na co dzień. Dzięki swojej funkcji, możliwości różnych zestawień, noszona do sweterków, bluzek, stała się ulubienicą kobiet. A kolejne dekady to festiwal fasonów, długości. Obowiązywała długość oscylująca w okolicach kolan. Aż do lat 60., kiedy młode buntowniczki zapragnęły radykalnych zmian, nie chciały wyglądać jak własne matki. Mary Quant w Londynie,

Andre Courèges w Paryżu zaproponowali skrócenie spódniczki do połowy uda.

Mini liczy sobie już 50 lat, a Quant przyczyniła się do jej popularności, zaprojektowany przez nią model spódniczki odpowiadał wizerunkowi kobiety przyszłości. Noszona była do kolorowych rajstop, botków. Doskonałą ambasadorką nowej mody była Twiggy. „Gałązka” o androgenicznej sylwetce, wielkich oczach zapoczątkowała kult szczupłej sylwetki, prowokacji, młodości i doskonale wyglądała w mini.

Mini od początku wzbudzała kontrowersje, miała tylu zwolenników, co przeciwników. Kierownictwo college’u Świętej Hildy na oxfordzkim Uniwersytecie stwierdziło, że jest to „ubiór dla dziwek”. Zwana potocznie miniówką, miniówą rzeczywiście jest krótka, jej długość oscyluje pomiędzy 30-40 cm. Ekstremalną wersją jest mikrospódniczka – niewiarygodnie krótka, o długości 13-20cm, odsłaniająca uda i pośladki.

Lata 60. to okres prywatek, szalonego twista i niezapomnianej BB, z charakterystyczną opaską na włosach I czarnym eye-linerem była trendsetterką, ikoną mody, stylu, ucieleśnieniem swobody seksualnej lat 60. Bardotka lansowała modę na szerokie spódnice, marszczone w talii noszone z szerokim pasem i czarnym T-shirtem.

To ona pierwsza założyła bikini I kąpała się topless. Lata 70. to niezliczone wariacje, każdy styl miał swój ulubiony model. Hippisi wybrali wersję maxi.

Moda na dżinsy wylansowała dżinsową spódniczkę. Styl safari to trapezowe z nakładanymi kieszeniami. Wersją pomiędzy spodniami i spódniczką były tzw. spódnico-spodnie, model wyglądający jak spódnica, ale z osobnymi nogawkami. Lata 80 odesłały mini do lamusa, a spódniczka stała się znakiem rozpoznawczym “biznes woman”, kobiety pracujące wybrały swego rodzaju uniform – kostium składający się z prostej spódniczki do kolan i żakietu-marynarki. Kolejne lata to już tylko powrót do przeszłości – co sezon pojawiają się reminiscencje z minionych lat.

Spódnice lubi Miucci Prada, jej ulubiony fason to szeroka, z fragmentu koła.

Krótki przewodnik po spódniczkach:

-       solejka – spódniczka przynajmniej z półkoła, plisowana w charakterystyczne fałdy,  rozchodzące się do dołu, wyglądem przypomina abażur, doskonale dopasowuje się do ciała, pasuje do każdej sylwetki, inną wersją jest spódnica plisowana

-       spódnica z koła – jak sama nazwa mówi wykrojona jest z koła lub jego wycinka, układa się w charakterystyczne fałdy,

-       ołówkowa – dopasowana do linii ciała, podkreśla biodra, zwężająca się ku dołowi,

sexy (patrz Marylin Monroe w „Pół żartem, pół serio”),

-       portfelowa spódnica – może mieć  linię trapezu, poły przodu zachodzą na siebie,

-       spódnica z falban – o różnej długości, pierwowzorem spódnice cygańskie, spódnice do flamenco, falbany mogą być doszywane lub zachodzić na siebie,

-       tzw. syreni ogon – w wersji codziennej do kolan, dopasowana w górnej partii, dół lekko się rozszerza, faluje, w wersji maxi przypomina syreni ogon, od kolan rozszerza się znacznie,

-       spódniczka – bombka, znana od lat 60 (Pierre Cardin), popularna w latach 80., dolna krawędź jest podwinięta do wewnątrz, przypomina bezę.

Spódniczka wzbudza nadal kontrowersje. A właściwie męska spódniczka. Jedni oburzają się, że to niemęska część garderoby, inni się w niej pokazują. Faktem jest, że ma męskich zwolenników. Noszą je przedstawiciel subkultur, pagan goci zakładają rodzaj kiltu, a cyber goci długie, czarne spódnice obcisłe na pośladkach, z rozcięciem z przodu. No cóż, biorąc pod uwagę historię, to jednak mężczyźni pierwsi nosili spódniczki. Szkoci do dnia dzisiejszego noszą swój tradycyjny strój – kilt, który może być uznawany za formę spódniczki. A czy można mówić o nich, że są nie męscy? Spódniczki z upodobaniem nosi projektant Marc Jacobs,

i to nie dlatego, żeby szokować.

Dom mody Givenchy proponuje na AW 2012 męską wersję spódnicy, nie tylko na pokazie.

Spódniczki pokazał Jacek Kłosiński podczas Fashion Week Poland. Panowie może polubicie spódniczki nie tylko w damskiej wersji? Szczególnie podczas jej święta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>