WIELKA MAJÓWKA

Najdłuższy weekend nowoczesnej Europy, a raczej Polski czas zacząć. O majówkach powinnam pisać za tydzień, ale jak tu nie wykorzystać takiej super okazji – dla niektórych majówka zaczęła się już 26 kwietnia i skończy 6 maja. Czyli prawie 9 dni wolnych. Warto zastanowić się jak spędzić ten cudowny czas, tym bardziej, że przyroda wreszcie pobudziła się do życia, prognozy zapowiadają się optymistycznie, więc niekoniecznie trzeba podejmować trud wyjazdu zagranicznego. Warto zostać w Polsce w tym czasie, zgodnie ze powiedzeniem „cudze chwalicie, swego nie znacie”.  Już 2 maja rusza akcja radiowej Trójki i Gazety Wyborczej pod patronatem Prezydenta RP – ORZEŁ MOŻE. Jak wyjaśniają organizatorzy – „Chcemy pokazać, że w nas Polakach jest potencjał, że potrafimy robić rzeczy fantastyczne, niepowtarzane i możemy być z nich dumni. Chcemy mówić też o tym, że optymizmu i uśmiechu można się nauczyć”.  Akcję wspierają Wojciech Mann, Anna Maria Jopek, Wojciech Pszoniak, Marek Kondrat, Jerzy Buzek, Urszula Dudziak, Magda Umer, Artur Andrus i wiele innych postaci ze świata kultury. Warto zajrzeć na stronę Trójki. Może nauczymy się uśmiechać? Tak po prostu na co dzień, do drugiego człowieka. Obowiązuje hasło – Polaku nie bądź ponury. Rozwiń skrzydła! Dziób do góry!

My interesujemy się modą i designem. Lubimy śledzić nowinki. Więc nie obcy jest nam trend spotykania się ze znajomymi w naturalnym środowisku. Modne jest organizowanie spontanicznych spotkań w niezobowiązujących miejscach już w porze brunchu (coś pośredniego pomiędzy śniadaniem a lunchem), sobotnie, a częściej niedzielne przedpołudnie skąpane w wiosennym słońcu jest doskonałym impulsem do zebrania grupy znajomych. Lekkie rozmowy, wspólne zdjęcia i wspólne biesiadowanie przeciąga się do godzin popołudniowych. A po brunchu można przenieść się na wygodne leżaki i pomarzyć o lecie.

Takim miejsc jest w Polsce coraz więcej, nie trzeba wyjeżdżać za miasto, żeby poczuć się jak na łonie natury. Ale tradycja wypadów za miasto odżywa na fali powrotu do tradycji. Coraz modniejsze staje się piknikowanie. Poza miastem lub jego zastępcza forma – piknik w parku miejskim. Jest to niezwykle łatwa forma spędzenia miło czasu. Można wybrać się pieszo lub rowerem. Dalsze wypady wymagają posiadania samochodu.

Tradycja wypadów za miasto, do parków ma już ponad stuletnią tradycję. Jeden z najsłynniejszych został uwieczniony przez Édouarda Maneta, czyli słynne „Śniadanie na trawie” z 1863roku. Wystawienie tego obrazu wywołało skandal i oburzenie wśród mieszkańców Paryża. Manet ukazał na obrazie nagą kobietę siedzącą obok dwóch modnie ubranych mężczyzn (modelami był brat malarza, Gustave oraz przyszły szwagier Ferdinand Leenhoff), kobieta to malarka Victorine Meurent patrząca wyzywająco na widza, cała scena rozgrywała się w zakątku jednego z paryskich lasków, który bez problemu każdy Paryżanin mógł rozpoznać. Na pierwszym planie koszyk z rozrzuconym jedzeniem. Piknik był tematem filmu “Piknik pod wiszącą skałą”, niesamowitej historii, kilka z nich wraz z nauczycielką zaginęło w niewyjaśnionych okolinczościach. W XX w. piknik stał się jedną z bardziej popularnych form spędzania wolnego czasu, z rodziną lub znajomymi. Wspólne spożywanie posiłku na świeżym powietrzu cieszyło się dużą popularnością, szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Wspomnijmy czar “Cudownych lat”. Zdjęcie piknikującej rodziny stało się inspiracją do sesji Angeliny I Brada, co w efekcie poskutkowało ich rodzinnym związkiem.

Z dzieciństwa pamiętam piknikowanie na kocu w parku. Poza przysmakami zabierało się lemoniadę w szklanych butelkach. Zabawom, grom nie było końca. Dopiero zachód słońca dawał znak do odejścia.

Więc może to dobry pomysł na majówkę? Dla tych, którzy uniknęli presji wyjazdu. Młodzi ludzie coraz częściej organizują taką formę wypoczynku. Proponuję kilka modnych wskazówek jak najlepiej przygotować takie wydarzenie oraz siebie. Po pierwsze wybieramy miejsce, w tym temacie należy rozejrzeć się po najbliższej okolicy, prześledzić przewodniki, spacerowniki. Teraz należy zorganizować grupę przyjaciół. Wybór środka lokomocji – opcja pieszo, rower, samochód. Kolejny krok to kompletowanie wyposażenia. Kolejność dowolna. Ja polecam przede wszystkim zatroszczenie się o swój wygląd.Paul Smith luźne, długie sukienki.

Anglicy lubią biesiadowanie w wiejskich posiadłościach. Margret Howell proponuje rzeczy na takie okazje.

Make up, włosy jak najbardziej naturalne. Dobrym zestawem będą ogrodniczki, trampki i koszula/T-shirt, słomkowy kapelusz, wariant drugi spodnie dresowe, bluza, pod spodem T-shirt, czapeczka, wersja bardziej romantyczna – długa spódnica, sukienka, opaska. Warto pamiętać o kurtce przeciwdeszczowej. Możliwości jest kilka.

Obowiązkowe wyposażenie – pled, mata, kosz piknikowy z wyposażeniem, ewentualnie plecak

serweta, naczynia jednorazowe, balsam ochronny, okulary + worki na śmieci.

A co do jedzenia? Najprostsze wersje kanapki, tortille, quiche, sałatki, pierożki z ciasta drożdżowo-kruchego, nadzienie do wyboru – warzywne, mięsne, z soczewicy, kaszy gryczanej. Czyli wszystko to, co dobrze smakuje na zimno, a w cieple się nie psuje. Nawet jak nie mamy pomysłu to najlepiej zabrać zestaw serów, pyszne smarowidła i świeżą bagietkę. Nie zapomnijmy o napojach, samodzielnie przygotowana lemoniada, cytrynowo-miętowa woda, możliwości jest wiele. Do tego musujące różowe wino, np. portugalski Mateus Rose (dobrze schłodzony) i atmosfera gwarantowana. Oczywiście coś na deser mile widziane. Wszystko przygotowane, zaplanowane, znajomi powiadomieni, każdy przygotowuje niespodziankę…. Teraz wypada piknikować, bo grillowanie już jest passé, mimo bombardujących nas reklam. Zapraszam na zieloną trawkę.

Dodaj komentarz