YVES SAINT LAURENT

Genialny kreator. Następca Diora. Spadkobierca Coco Chanel. Jeden z ostatnich pośród wielkimi. Nieśmiały introwertyk. Yves  Saint Laurent, a właściwie Yves Henri Donat Mathieu Saint Laurent.  Wiedział, że urodził się po to, by tworzyć modę. To kolejny,  po Chanel projektant, którym zainteresowało się kino. Kilka lat wcześniej Pierre Thorettone  nakręcił dokument o YSL, zatytułowany „Szalona miłość”, historia mody, miłości do piękna i związku projektanta  z miłością jego życia. Film jest osobistym hołdem na rzecz dekadencji i piękna, złożonym słynnemu projektantowi za jego konsekwentną postawę, łamiącą wszelkie obowiązujące wówczas zasady i granice myślenia oraz działania. Film w reżyserii Jalila Lesperta wszedł w Polsce na ekrany w maju,  odtwórcą roli Yves’a  jest młodym aktor Comedie Francaise – Pierre Niney

W filmie zagrały obok aktorów oryginalne stroje zaprojektowane przez YSL. Przyjeżdżały na plan w specjalnych pokrowcach prosto z chłodni. Film pokazuje kulisy narodzin marki, ale też jest opowieścią o miłości. Yves Saint Laurent i Pierre Berge. Bez tego drugiego nie byłoby tego pierwszego. Tworzyli związek nie tylko w życiu prywatnym, ale tez w życiu zawodowym. Pierre Berge stał za sukcesem narodzin i rozwoju marki Saint Laurent Rive Gauche. Bez jego zaangażowania i wiary nie byłoby takiego domu mody.

Yves Saint Laurent kochał kobiety. Chanel dała im swobodę, a on dał im wolność i siłę ubierając je w prawie męskie garnitury (1966), proponując  spodnie. Słynne zdjęcie Helmuta Newtona – przedstawiało modelkę w smokingu z papierosem. Było wyrazem siły i niezależności kobiety. Smoking stal się znakiem rozpoznawczym kreatora. Na swoim ostatnim, pożegnalnym pokazie 40 modelek zaprezentowało jego 40 wersji.

Swój talent zaprezentował już jako nastolatek, projekty jego autorstwa wygrały konkursy Izby Wełny. Dzięki poparciu dyrektora francuskiego Vogue’a Michela de Brunhoffa zachwyconego rysunkami  i projektami utalentowanego chłopaka, rekomendował go  Christianowi  Diorowi. Uczył się od mistrza sztuki krawieckiej, ale jego pomysły zachwycały publikę i klientki. Po nagłej śmierci Diora to właśnie jemu powierzono ciężar utrzymania pozycji tego domu mody, jak na 20latka to nie tylko wyzwanie, ale też duża odpowiedzialność. A jemu się udało. Pierwsza samodzielna kolekcja została przyjęta z aplauzem.  Dior był „Królem Słońce”, a YSL nazywano  „Małym Księciem”. Niestety dzieje historii postarały się o nieoczekiwane zmiany. Yves wylądował w armii francuskiej, przeżył depresję i stracił posad u Diora. Pierre Berge pomógł mu wrócić do życia. Dzięki jego staraniom powstał dom mody YSL. Znalazł inwestora, był menadżerem, szefem produkcji, organizatorem pokazów, nie umiał tylko szyć. A właściwie dlaczego nie nakręcono dokumentu o Pierre Berge? Bez niego nie powstałby i nie funkcjonowałby dom mody YSL. Podobno Chanel chciała go zdobyć dla swojego domu mody. Zaprosiła Pierre’a na kolację, wręczyła mu umowę, w której pozostało puste miejsce na sumę angażu. Berge zdziwiony zapytał o to, a Coco Chanel z wdziękiem odpowiedziała – Wpisze pan tam sumę, która uważa. Wiele łączyło go z Chanel. I YSL, i Chanel podnieśli swój zawód do rangi kapłaństwa. Ona upinała tkaniny, a on rysował. Jego rysunki to obrazy, które należało zreprodukować i odtworzyć w tkaninie. Widziała w nim sukcesora mody, którą pokazywała. Ona podarowała kobietom spodnie, ale w wersji poza miejskiej, on ubrał kobiety w spodnie  w miastach. Ona podarowała kobietom małą czarną, a on czarny smoking noszony na gołe ciało. Oboje wyzwolili kobiety. Oboje kochali czerń, uczynili z tego koloru swój znak rozpoznawczy.  Laurent pojmował elegancję jako bycie sobą. Inspiracji poszukiwał w sztuce i wokół siebie. Umiał wyczuć ducha swoich czasów, podążał za nowoczesnością i potrzebami nawet nie uświadomionymi kobiet nowych czasów, które chciały żyć szybciej. Jego słynna kolekcja „Mondrian” jest nadal ponadczasowa, wielokrotni pokazywana, kopiowana, nawet nie w modzie. Za co możemy kochać Yves’a?

przede wszystkim stworzył Rive Gauche

- nobilitował czerń – kolor nie tylko  zarezerwowany na wieczór

- podarował nam spodnie, nie tylko w wersji wakacyjnej, ale także miejskiej

- ukradł garnitur, smoking mężczyznom i zaadoptował je do potrzeb kobiecej sylwetki

- za styl safari  – zamszowe bluzy i mini spódniczki w wersji de luxe np. z koralików

- cygańskie spódnice, styl hippi

- pokazał  nam współczesną sztukę w ludzkim wymiarze 

-dał światu Opium

- bo kochał kobiety wraz z ich nieraz ułomnym ciałem. .

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>