ŻART W MODZIE, moda mniej poważna

O modzie mniej poważniej, w końcu okres wakacyjny pozwala na luźniejsze spojrzenie, na ten temat.

Pierwszą projektantką, która pozwoliła sobie na surrealistyczne potraktowanie swoich projektów była Elsa Schiaparelli. Ożywiła modę, wprowadziła kolor. “Projektowanie ubrań to nie zawód. To sztuka. Jedna z najtrudniejszych i najbardziej rozczarowujących, ponieważ ledwie kreacja jest gotowa, już należy do przeszłości” – mawiała. Styl Schiaparelli był ekscentryczny i ekstrawagancki w opozycji do prostoty Chanel. But na głowie? Dlaczego nie.

Najbardziej znana kolekcja Schiaparelli to właśnie Shoe Collection, w której wykorzystała motyw obuwia przy tworzeniu ubrań. Pomysłodawczynią tej nietypowej kolekcji była żona Salvadora Dali – Gala. Najsłynniejsze nakrycie głowy w Shoe Collection to kapelusz w kształcie odwróconego kobiecego buta, który zrobił furorę w świecie mody.

Była przyjaciółką artystów, Salvatora Dali, Jeana Cocteau, Christiana Berarda, Pabla Picassa, współpracowała z nimi przy swoich projektach, aranżacjach wystaw, scenografiach pokazów.

Od Daliego pochodzą spektakularne wykończenia kieszeni w kształcie ust, torebki z czarnego aksamitu w formie telefonu, suknie wieczorowe z gigantycznymi langustami, czy suknia z motywem płonącej żyrafy, od PIcassa motyw gazety.

Schiaparelli jako pierwsza zastosowała zamek błyskawiczny, ceramiczne guzki zaprojektowane przez Giacomettiego – w formie gitary, wieży Eiflla, Łuku triumfalnego, ekstrawaganckie torebki w kształcie zabytków Paryża, w których zapalało się światełko po otwarciu. Wprowadziła lurex i klipsy fosforyzujące  w nocnych klubach. Ubierała znakomitości

Zrewolucjonizowała pokazy mody, wzbogacając je o muzykę, a na wybiegi wprowadziła wysokie, szczupłe i „bezkształtne” modelki.

Szokowała kolorem, tzw. shocking pink, będącym jej znakiem rozpoznawczym, na torbach firmowych i na flakonie perfum.

Inspirowała kolejne pokolenia, Yves Saint Laurenta, Giorgio Armaniego. W jej atelier praktykowali Pierre Cardin i Hubert de Givenchy.

Kolejny szokujący projektant to Francesco Moschino – spadkobierca surrealistów. Chciał zostać malarzem, studiował w Akademii Sztuk Pięknych, dorabiał jako ilustrator mody. Tak zaczęła się jego przygoda z  modą, w latach 70.

współpracował z Giannim Versace, a w 1983r. założył markę Moschino. Była to fabryka awangardy. Projektował stroje na co dzień, torby, buty, perfumy, w charakterystycznym dla siebie stylu. Oryginalne, innowacyjne, dziwne, zabawne. Mini spódniczka z aplikacjami w kształcie sadzonych jajek, naszyjnik z pereł i Rolexów, czy słynny projekt futra z pozszywanych misiów pluszowych.

W jego kolekcjach nie było klasyki, słynął z niekonwencjonalnych połączeń, pozornie do siebie nie pasujących. Jego pokazy były show, zahaczały o performance, często zapraszał gwiazdy, jak Tinę Turner. Na ubraniach umieszczał często slogany – na kurteczce à la toreador – BULL CHIC, lub „moda szkodzi zdrowiu”.

W Paryżu modą bawi się Jean Charles de Castelbajac.

To on zaprojektował tęczową szatę dla Papieża. Poszukuje nowych, zaskakujących zastosowań dla materiałów i rzeczy.

Jest potomkiem jednego z najstarszych francuskich rodów. Pierwsze ubranie było płaszczem uszytym z koca (zajmowało go poszukiwanie nowych konstrukcji). Wg niego moda opowiada historie ludzi z dawnych lat. Fascynują go możliwości nowoczesnych tkanin, konstrukcje z  minionych epok w nowym wydaniu, korzysta z 4 podstawowych kolorów zapożyczonych z witraży.

Pociąga go to, co zaskakuje i dziwi. Lubi łączyć rzeczy pozornie do siebie nie pasujące. Uwielbia absurd. Bawi się popkulturą.

Jeremy Scott – też lubi żart.

Męskie spodnie i damska krótka kurteczka z pluszowych miśków, dres w kwiatowe wzory i wielokolorowa, wzorzysta kurtka puchowa to tylko niektóre z szaleństw Jeremy’iego Scotta.

Projektant w swojej najnowszej kolekcji dla Adidasa pokazał prawdziwą eksplozję kolorów w najdziwaczniejszych projektach. Jest autorem kultowych butów ze skrzydełkami i

sukienek z motywem języków ognia.

zaskakuje

Znany z umiłowania postaci popkultury (i twórczego ich wykorzystywania na potrzeby własnych projektów),

tym razem stworzył ubrania, które trafią w gusta wielbicieli Simpsonów. Buty Jeremy Scott x adidas Roundhouse Mid “Handcuffs” od zwykłych adidasów różnią gumowe kajdanki zamocowane nad kostką.

 

To właśnie one poróżniły fanów projektanta. Poszło o skojarzenia z rasizmem.

Pandemonia –

to żart artysty, anonimowego performansa, który chce sprowokować dyskusję kim są celebryci i jak wygląda ideał piękna  w dzisiejszym świecie wykreowany przez media.

Pandemonia to lalka z lateksu, ma głowę pełną powietrza, gładką twarz jak po komputerowym liftingu, przypomina postaci z komiksu.

Designerzy też uwielbiają żart, celuje w nim Philipe Starck.

Jest mistrzem projektowania przedmiotów codziennego użytku, które dzięki jego kreatywności stają się niecodzienne. Mają w sobie to „coś”. Starck ma własny sposób myślenia o designie, frapującą osobowość i błyskotliwe poczucie humoru, jak stoliki-krasnale dla Kartella.

Ironię, żart uwielbia firma Moooi,

 

współpracująca z Marcelem Wandersem, Grupą Front, która zaproponowała naturalnej wielkości zwierzęta jako elementy do mieszkań – koń z lampą, królik podpierający stolik, świnia podtrzymująca tacę (kolekcja ‘Animal thing’ dla Moooi).

O dziewczynach z Front zaczęło być głośno w związku z projektem ‘Design by animals’. Poddały tu w wątpliwość rolę projektanta, oddając zadanie zaprojektowania przedmiotów zwierzętom. Poprosiły je o pomoc, w ten sposób szczur stał się twórcą wzoru tapety, mucha swoim lotem wokół żarówki “zaprojektowała” lampę, korniki stworzyły wzór na stoliku, królicza norka stała się lampą, a pies, który wpadł w głęboki śnieg swoją łapą utworzył formę dla wazonu.

 

Marcel Wanders to niezwykły człowiek o zadziwiającym talencie do tworzenia czegoś nieoczekiwanego. Sam mówi o sobie, że jest szczęściarzem, wykonuje zawód, który jest jednocześnie jego największą pasją. “Budzę się rano, biorę ołówek, robię szkice i.. za to mi płacą”.

Artyści uwielbiają żart, pozwolmy sobie na odrobinę szaleństwa. W końcu jeszcze mamy lato.

 

 

2 myśli nt. „ŻART W MODZIE, moda mniej poważna

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>